środa, 11 kwietnia 2012



Rozdział XXX "Widowisko pora zacząć "

Minęły trzy dni Paradisiański mecz gwiazd zbliżał się wielkimi krokami ,gdyż zostało już tylko dwa dni kiedy czternaścioro najlepszych graczy stanie naprzeciw siebie .Obie drużyny prowadzone są przez najlepszych trenerów a mianowicie zespół żółtych przez Aarcha a czerwonych przez Odina. Od tego czasu Nina przeszła operację , Mark nie powiedział jej jeszcze o tym ,że straciła dziecko gdyż cały czas była pod silną narkozą , chłopak co dziennie siedział przy dziewczynie na przemian z jej siostrą Nikki. Nina była blada wyglądała tak jakby była pozbawiona już życia a tak naprawdę tylko spała, chłopak zrezygnował dla niej z meczu gwiazd , do którego został zaproszony przez ligę ,wolał ten czas poświęcić Ninie .W tych dniach dwójka piratów a mianowicie Benett oraz Artie odnaleźli Blaylocka a wraz z nim tajemniczą kobietę, którą widzieli pierwszy raz na oczy .  Jednakże przemierzając uliczki Paradisi rozpoznali wysokiego ciemnowłosego chłopaka ,który był im bardzo dobrze znany ,gdyż był to Malekit ,który powinien odbywać karę w wiezieniu technoidu za współpracę z Harrisem .W przeciągu tych kilku dni Micro Ice starał się unika Odina ,lecz jednak trafił do drużyny ,którą prowadził ojciec Sefony . Po dłuższych namysłach Sonny odkrył kim była postać widziana z Blaylockiem na plaży .
-Znam Vegę z przeszłości ma ona dwa oblicza . Ale Malekit co on tu robi . Powiedział Sonny.
- Sonny połącz to w całość więc Vega współpracuje sam wiesz z kim .Powiedział Corso
-Nie sadze by współpracowała z Harrisem . Powiedział Sonny.
-A Malekit myślisz ,że przyjechał tu na wakacje  ? Sądzę ,żz Harris też tu jest i zbiera ludzi ca Vega mu w tym pomaga ,a Blaylock jest ich głównym celem bo ma Multi fluxa .Powiedział Corso .
-To też by pasowało . Ale nie pójdę od tak do Blaylocka i mu tego tak nie powiem bo nie uwierzy .Odpowiedział Sonny.
-Jedno jest pewne ,że jeden z nich i tak zniszczy galaktykę .Wtrącił się Artie
-Chyba ,że ich powstrzymamy , jednak Blaylock’owi zajmie to dłużej niż Harrisowi . Odpowiedział Sonny
Sonny i piraci rozmawiali jeszcze dobre kilka minut jednak nic konkretnego nie udało się im wymyślić . Jednak lider wiedział ,że przede wszystkim musi chronić jedynego syna nawet za największą stawę jaką było życie pirata . Tymczasem Nikol  przekręciła się na prawy bok otwierając oczy pierwsze co ujrzała był to elektroniczny zegarek stojący na szafce obok łóżka wskazujący godzinę 13:08 . Dziewczyna momentalnie wyskoczyła z łóżka ,gdyż o 13:30 miała trening w hotelu Snow Kids. Nikol wzięła szybko prysznic ,po czym wyprostowała włosy ,zrobiła mimo pośpiechu staranny makijaż po czym wyciągnęła  szafy bokserkę oraz szorty ,włożyła to na siebie po czym ubrała adidasy stojące obok drzwi i udała się na trening. Idąc korytarzem spotkała Sinedd’a który szedł z Nihils’em. Ciemnowłosy podszedł do dziewczyny przytulił ją do siebie po czym ja pocałował . Nikol spojrzała w oczy chłopaka po czym odeszła bez słowa w swoją stronę . Na trening przyszła spóźniona o niecałe dziesięć minut na szczęście Aarch był dla niej wyrozumiały . Dziewczyna usiadła na ławce naprzeciw niej stał Stevens ,który na nią spoglądał ,od czasu do czasu posyłając jej uśmiech . Jednak ona nie odwzajemniała tego ,jej dziwne zachowanie zauważył D’Jok ,który usiadł koło niej .
-Co jest  ?zapytał D’Jok
-Nic ,zupełnie nic .Odpowiedziała Nikol
-Znam cię bardzo dobrze i przecież widzę ,ale jeśli nie chcesz to nie mów .Powiedział D’Jok
-D’Jok powiem wprost tak zrobiłeś dla mnie bardzo dużo jak nikt inny ,ale teraz zapomnij o mnie choć na chwile . Traktuj mnie tak jak rywala i tyle . Powiedziała Nikol odchodząc.
Zaczął się trening zawodnicy dostali holo-graczy Xenonsów .Przy piłce była Nikol ,która wraz z D’Jokiem grała w ataku , dziewczyna podała do Wuwambu ,który za pomocą fluxa podaje do D’Joka . Rudowłosy zbliża się ku bramce widząc ,że Nikol ma  świetną pozycję do strzału podaje do niej ,a ona za pomocą fluxa oddaje strzał jednak piłka wpada w poprzeczkę , strzał Nikol był tak silny ,że ją zgiął . Zawodnicy wrócili do gry tym razem przy piłce była Sefona .
-Aarch smog Nikol jest silniejszy o 70%  niż podczas meczu towarzyskiego .Powiedział Clamp.
-Wiem ,że smog jest silnym fluxem ,ale to nie możliwe ,że w kilkanaście dni stał się jeszcze bardziej silniejszy . Powiedział Aarch .
-Przyczyną tego za pewne są treningi Artegora więc się nie oszukujmy ,po za tym cała galaktyka już wie ,że jej związek z Sinedd’em może się rozpaść i za pewne chce mu udowodnić ,że jest od niego lepsza więc przeszywa ją maksymalna złość oraz chęć wygranej. Powiedział Clamp
-Być może Clamp. Powiedział Aarch po czym dodał .-Simbai co o tym sądzisz ? Zapytał
-Na razie nie odnotowałam żadnych zmian więc nie ma się czym martwić .Według mnie jest w dobrej formie i to wszystko . Być może i Nikol będzie naszym głównym asem .Powiedziała Simbai .
Tym czasem przy piłce jest holo gracz Luura ,jednak piłkę odebrał mu Stevens i podał do Nikol ,która wzbiła się w górę i zdobyła gola . Kolejnie narzędzie gry miał Worren . Wtedy do Sali treningowej weszła Mei i oglądała grę na ekranie .Nagle poczuła jak jej telefon wibruje w kieszonce ,kiedy go wyciągnęła na wyświetlaczu wyświetla jej się numer Modoka . Mei odebrała rozmawiała z chłopakiem około dwóch minut . Jej ukochany nalegał na szybkie spotkanie . Trening dobiegł końca D’Jok widząc dziewczynę ,która stała koło Aarcha podszedł nie zwłocznie i przywitał ją całusem w policzek . Nikol przyglądała się z oddali po czym poszła się przebrać . Wtedy trener poprosił D’Joka by poświęcił mu chwilę gdyż chce z nim porozmawiać .
-D’Jok rozmawiałeś ostatnio z Nikol ?Zapytał Aarch
-Nie trenerze ,ostatnio zadaje mi się ,że mnie unika .Odpowiedział rudowłosy .
-A Sinedd może on cos ci mówił , bo ostatnio często się widujecie .Powiedział Aarch.
-Też nie ,głównie to nie rozmawiamy o Nikol .Powiedział D’Jok
-No nic to idź i odpocznij trochę .Powiedział trener.
D’Jok zrobił tak jak kazał mu trener udał się do swojego pokoju by odpocząć . W tym czasie przyszła do niego Mei ,która powiedziała chłopakowi o  spotkaniu z Modokiem na ,które miała iść za niespełna godzinę . Rudowłosy mimo iż był zakochany w Mei pocieszał ją ,że wszystko się ułoży w jej związku jednak dziewczyna , sama nie wiedziała czy to co mówi D’Jok okaże się prawdą i będzie jak dawniej . W tym czasie Sinedd wyczekiwał w Astroporcie na prom z planety Akilian . Po nie całych dziesięciu minutach pojawił się komunikat ,że statek był już na miejscu . Ku chłopakowi szła szczupła wysoka dziewczyna o jasno brązowych włosach . Sinedd od razu poznał ,że jest to jego przyjaciółka z dawnych lat więc poszedł jej pomóc z walizkami . Milena przytuliła się do niego na przywitanie . Chłopak zaproponował by zanim udadzą się do hotelu poszli na drinka. Dziewczyna bez wahania na to się zgodziła gdyż nie widzieli się kilka lat i chciał jakoś nadrobić czas . Kilka minut później siedzieli już w pobliskim barze ,a kelner przyniósł już ich zamówienie . Oboje rozmawiali na różne tematy oraz wspominali dawne czasy na Akilianie.
-Tyle lat minęło a ty nadal jesteś taka piękna. Powiedział Sinedd patrząc w jej głęboki dekold .
-Przesadzasz , ty przez ten czas bardzo się zmieniłeś .Powiedziała Milena po czym dodała.-Nie mogę w to uwierzyć ,że po tylu latach siedzę tu z tobą ,przepraszam gwiazdą galactik football .Twoje marzenie się spełniło , tyle lat o tym nie wiedziałam gdyż przebywałam na samym końcu galaktyki a tam nikt nie ogląda meczy dopiero gdy przyleciałam na Akilian oglądałam przypadkiem mecz towarzyski w który grałeś i musiałam cię odnaleźć.
-Dla ciebie żadna tam gwiazda po prostu Sinedd. Zaśmiał się chłopak.
-A jak tam sprawy sercowe ?Bo z tego co pamiętam to na bark dziewczyn nie mogłeś narzekać .Zapytała Milena
-Jestem od nie całego roku w związku z Nikol .Powiedział Sinedd po czym dodał – A ty masz kogoś  ?
-Ja ? Byłam w kilku związkach ,ale to nic poważnego . Odpowiedziała
Milena i Sinedd zamówili sobie jeszcze po jednym drinku ,i dalej kontynuowali  swoją rozmowę . Dziewczyna ściągnęła bluzę w tej chwili na jej prawej ręce chłopak ujrzał znajomą mu bransoletkę ,którą dał jej w wieku sześciu lat na znak przyjaźni . Sinedd był zdziwiony tym ,że ją ma do tej pory a tym bardziej ją nosi , Milena oznajmiła mu ,że zawsze ją ma przy sobie bo przynosi jej szczęście .Chwilę później dziewczyna powiedziała ,że jest zmęczona i chciałaby już pójść do hotelu i trochę odpocząć po podróży . W tym czasie Mei czekała w umówionym miejscu na Modoka . Chłopak spóźnił się kilka minut ,jednak widok ukochanej go nie ucieszył był wobec niej nie czuły ,a rozmowa przerodziła się w kłótnię .
-To nie ma sensu ! Koniec z nami idź sobie do D’joka .Powiedział w złości Modok .
-Tamto w pokoju nic nie znaczyło .Powiedziała Mei a do jej oczu napłynęły łzy .
-Mów sobie co chcesz, ale ja wiem swoje . Powiedział chłopak .
Mei była załamana rozstaniem z chłopakiem  mimo ,że nie układało się im najlepiej nie sadziła ,że zerwie z nią w taki sposób . Dziewczyna wyciągnęła telefon z torebki i zadzwoniła po D’Joka ,który słysząc spłakany głos Mei nie mógł jej odmówić . Chłopak zostawił wszystkie dotychczasowe sprawy by wesprzeć swoją przyjaciółkę . Po kilkunastu minutach był już na miejscu  ,wtedy ujrzał siedzącą na piasku Mei ,jej niebieskie oczy były czerwone od płaczu . Rudowłosy usiadł koło niej , dziewczyna bez zastanowienia przytuliła się do niego . Jednak prosiła D’Joka by chwilę milczał i jej nie pocieszał . Chłopak tulił ją coraz mocniej , wiedział że teraz  już nic nie stoi im na drodze ,ale jednak widział jak ona cierpi przez co i on był smutny . Tym czasem Sinedd i Milena wchodzą do hotelu jako pierwszą osobę w recepcji spotykają Nikol ,która od razu do nich podeszła.
-Nikol to jest Milena moja przyjaciółka. Powiedział Sinedd
-Jasne przyjaciółka. Powiedziała oschle Nikol
-Cześć .Powiedziała Milena z przyjaznym uśmiechem .
-Daruj sobie tą uprzejmość .Jasne ? Bo wiesz mnie tym nie kupisz. Powiedziała Nikol po czym dodała .- A my Sinedd sobie porozmawiamy później .
-Zdaje się ,że ktoś jest tu zazdrosny .Powiedziała Milena.
-Może ,przepraszam cię za jej zachowanie .Powiedział chłopak .
Sinedd wskazał Milenie pokuj w hotelu Shadowsów . Dziewczyna i chłopak chwilę jeszcze rozmawiali po czym ciemnowłosy wyszedł i udał się ku pokoju Nikol by z nią porozmawiać . Między parą doszło do ostrej wymianu zdań dziewczyna widziała w przyjaciółce swojego chłopaka widziała rywalkę. Serina i Thran siedzieli na plaży a mała Lili budowała zamki z piasku wraz z innymi dziećmi . Dziewczyna postanowiła pójść do plażowego baru po jakieś napoje . Kiedy stała przy kasie ujrzała siedzącego chłopaka ,który wyglądał jak jej brat jednak nie była tego pewna więc podeszła bliżej niego . Chłopak się odwrócił Srina stała nieruchom gdyż był to jej brat Malekit . Ciemnowłosy chciał wytłumaczyć wszystko siostrze jednak ona nie chciała jego słuchać wiedziała ,że znów wpadł w jakieś podejrzane towarzystwo gdyż powinien w tej chwili siedzieć w więzieniu .  D’Jok i Mei wracają do hotelu , dziewczyna prosi przyjaciela by zostawił ją teraz samą . D’Jok zadowolony wraca do swojego pokoju w ,którym holo TV oglądał Micro Ice oraz Mark . Chłopacy od razu zauważyli ,że rudowłosy jest cały w skowronkach . D’Jok o wszystkim opowiada swoim przyjaciołom ,którzy nie mogą w to uwierzyć . Wieczorem ku gabinetowi Artegora zmierzała Nikol by porozmawiać ze swoim ojcem . Dziewczyna składa mu propozycję ,a raczej szantażuje go jednak mężczyzna nie chce się na to początkowo zgodzić .
-Czyli jak rozumie kilka dni przed zaczęciem turnieju chcesz bym przyjęła Stevensa ? Tato ?Powiedziała Nikol
-Nie zrobisz tego .Powiedział Artegor.
-Założysz się ? Powiedziała Nikol
-Dobra co mam zrobić . ?Zapytał Artegor
-Musisz zrobić wszystko by D’Jok i Sinedd znów stali się rywalami. To chyba bardzo proste ?Powiedziała Nikol pewnie siebie po czym dodała .-Przemyśl to . Spokojnej nocy tatusiu .
Nikol pewne siebie opuściła gabinet swojego ojca ,gdyż wiedziała ,że zwycięstwo dla niego jest najważniejsze .
Czas do meczu gwiazd zleciał niezmiernie szybko , zawodnicy nie obejrzeli się a już siedzieli w szatniach i słuchali wskazówek trenerów . Czternaścioro zawodników w dwóch składach czerwoni: Sinedd , Ahito , Nihils , Micro Ice ,Nikki 4 ,Luur i Modok oraz żółci : D’Jok, Yuki, Worren ,Nikol ,Wouwambu ,Stevens oraz Sefona . . Obydwie drużyny weszły już na murawę boiska by stoczyć mecz . Jako pierwsi w starciu o piłkę udział wzięli Sinedd oraz D’Jok. Piłkę przejął oczywiście ten pierwszy  , za pomocą smogu przeniknął przez Nikol  po czym podał do Luura a ten zbliżał się ku bramce Yuki , która bacznie obserwowała ruchy przeciwnika . Zielony jaszczur wzbił się w górę za nim poszła Nikol ,która chciał odebrać mu narzędzie gry , jednak Luur był szybszy i posłał piłkę do bramki . Drużyna żółtych zaczyna od swojej bramki  , dziewczyna ,która w niej stała podała piłkę od Sefony ona widząc biegnącego za nia modoka postanawia podać piłkę do D’Joka . Rudowłosy rusył sam używając oddech bez trudu minął Micro Ice’a oraz Nikki 4 . Jednak zawodnika Snow Kids fauluje Modok , sędzia od razu odgwizdał faul a zawodnik został ukarany chwilowym zejściem z boiska .Mei , która wraz z resztą drużyny siedziała na trybunach wiedziała ,że ten faul nie był przypadkowy lecz zrobiony celowo na pokaz .D’Jok nie odniósł ciężkich obrażeń więc mógł zostać nadal na boisku .  Rzut kary ma wykonać sam poszkodowany , jednak rudowłosy trzymając piłkę w dłoni stwierdził by rzut wykonał sam Worren . Chłopak podbiegł do niego podał mu piłkę  .
-Chcę byś wykonał za mnie ten rzut .Powiedział D’Jok
Worren wziął piłkę po wolnym krokiem szedł w stronę miejsca z ,którego miał oddać strzał . Niebieski rycerz z lightinings stał sam na sam z Ahito , który stał niespokojnie . Strzelił piłka leciała prostym torem , mijając mur stojących zawodników zmieniła nie co kierunek , wpadając w prawy góry bok bramki . Rudowłosy ponownie podbiegł do swojego największego idola .
-Jesteś gwiazdą .Powiedział D’Jok
-Nie D’Jok ,my wszyscy tutaj nimi jesteśmy .Odpowiedział Worren.
-Coś ty w tej drużynie jestem nikim .Powiedział rudy wracając na swoją pozycję .
Kolejne starcie o piłkę na tablicy wyników jest 1:1 . Dwójka napastników Sinedd oraz Nikol grający na co dzień w jednej drużynie stanęła naprzeciw siebie ,podeszli do tego profesjonalnie , zapominając co ich łączy ,żadne z nich  nie spojrzał sobie wprost w oczy . Dziewczyna zacisnął pieść , piłka poszła w górę za nią dwójka zawodników ,która szła w łeb ,w łeb . Silniejsza okazała się jednak Nikol ,która odebrała piłkę chłopakowi oboje powrócili na murawę . Sinedd odwrócił się w tył a za sobą widział Nikol ,która biegła sama przeciw wszystkim , dziewczyna odwróciła głowę w tył posyłając triumfujący pewny zwycięstwa uśmiech . Jednak gdy zbliżała się do pola karnego piłkę odebrał jej Micro Ice , który kolejnie podał do Luura a on zaś do Sinedd’a , który kopnął piłkę w górę , w pościg za nią ruszył D’Jok za nim Nikol ,która chciała utrudnić grę chłopakowi .
-Ciężko mi zrozumieć co wyprawia Nikol oraz D’Jok czy oboje nie wiedzą ,że grają do jednej bramki. Powiedziała Callie w studiu .
-Nikol nie zawsze jest zdyscyplinowaną zawodniczką a to co dziś wyprawia wcale mnie nie dziwi . Powiedział Barry .
Pierwsza połowa dobiegła końca z wynikiem 2:1 dla czerwonych po zdobytej bramce sinedd’a w ostatniej minucie . Zawodniczy udali się do szatni  by odpoczać przed kolejną połową . Aarch zwraca uwagę Nikolo na te wszystkie błędy jakie popełnia .
-Nie jesteś moim trenerem .Powiedziała Nikol
-Masz rację nie jestem, bo żaden z moich zawodników nie gra tak fatalnie jak ty .Powiedział Aarch
-Myślisz ,że ja chciałam być w twojej drużynie ? Liga mnie do niej przydzieliła i nie mogłam tego już zmienić . Skoro gram tak fatalnie to może zagrajcie bez ze mnie . Powiedziała Nikol
Po tych słowach nikt nie odezwał się ani słowem , wszyscy spoglądali na zawodniczkę z planety cieni . jednak Nikol nie mogła znieść już tego , słowa usłyszane od Aarch zabolały jej dumę , więc dziewczyna zabrała swoją torbę , nie przebierając się wyszła z szatni .  Stevens chciał za nią pójść i ją zatrzymać jednak D’Jok go zatrzymał .
-Ona wróci .Powiedział D’Jok
-Skąd wiesz ? Zapytał Stevens
-Nie wiem , ale tak sądzę .Powiedział D’Jok
Zaczęła się druga połowa Nikol ,nie wróciła a ochrona stadionu poinformowała o tym ,że dziewczyna opuściła już obiekt . Ta informacja zaskoczyła wszystkich w studiu oraz także kibiców znajdujących się na stadionie . Sinedd szedł z swojej pozycji i podbiegł do D’Joka by ten wytłumaczył mu całą sytuację , jednak nie mogli tu porozmawiać gdyż sędzia kazał wrócić ciemnowłosemu na pozycję a napastnik ze Snow Kids zdołał powiedzieć jedno zdanie .
-Nikol poszła , po prostu nas zostawiała .powiedział D’Jok
Mecz się zaczął  i ta połowa nie zapowiadała się najlepiej dla drużyny żółtych , brak Nikol zaowocował już na początku kiedy Luur zdobył kolejnego gola .Tym czasem Nina odzyskała świadomość i dowiedziała się wszystkiego , dziewczyna była załamana świadomość tego ,że straciła dziecko była dla niej najgorsza w tej chwili jej życie straciło najmniejszy sens .
-To moja wina ,to wszystko przez ze mnie. Powiedział Mark .
-Nie obwiniaj się , musisz być silny przynajmniej ty .Rozumiesz ? Mark przytul mnie proszę. Powiedziała Nina
- Będę cię wspierał i razem poradzimy sobie .Powiedział chłopak tuląc się do dziewczyny
-Wiesz wolałabym , by to dziecko żyło a nie ja .Powiedziała Nina a po jej policzkach spływały  łzy .
-Nina , będziesz miała jeszcze dużo dzieci zobaczysz .Powiedział chłopak  .
Tym czasem Nikol udała się do hotelu by się przebrać ,jednak długo w nim nie siedziała . Dziewczyna poszła na plażę usiadła na skale  , Nikol spoglądała na piętrzące się fale oceanu .Nagle za siebie usłyszała głos .
-Brawo .Powiedziała Milena
-A ty czego tu chcesz ?Zapytała nie przyjemnym tonem Nikol
-Nie widzisz tego ,że przegrywasz wszystko dokoła ?Powiedziała Milena
-To mecz poradzą sobie bez ze mnie .Powiedziała Nikol
-Mecz swoją drogą jest już 4 do 1,ale mówiąc to miałam na myśli Sinedd’a .Za pewne ci nie mówił tego ,że byliśmy parą .Powiedziała wrednie Milena
-Nie wieżę ci . powiedziała Nikol
-To twoja strata , nie widzisz tego ,że wy do siebie nie pasujecie . Powiedziała Milena
Po kolejnych kilku minutach rozmowy Nikol posła nie chciała już słuchać tego co mówiła Milena , w tej chwili nie wiedziała co ma myśleć . Na Arenie Głębokiej kończy się spotkanie gwiazd drużyna Aarch przegrała 2 : 5 . Po zakończonym meczu Sinedd próbował dodzwonić się do ukochanej ,lecz ona nie odbierała od niego telefonów . .Następnego dnia Callie Mistick przeprowadzała wywiad z dwójką nowych zawodników ,którzy po raz pierwszy pojawią się w turnieju . Była to dwójka wysokich chłopaków jeden był brunetem o ciemnych oczach a drugi zaś blondynem o jasno niebieskich oczach . Jeden z nich pochodził z planety Akilian jak cała drużyna Snow Kids ,a drugi zaś z Genesis .Wywiad trwał już ponad piętnaście minut i zbliżał się już ku końcowi .
-To dla was pierwszy turniej a ty Zemo masz zaszczyt grać obok legendarnego Luura .Jak się z tym czujesz ?Zapytała dziennikarka .
-Bardzo dobrze .Czuję ,że Xenonsi wygrają wszystko co będzie możliwe do wygrania .Powiedział Zemo mierząc swoimi jasnymi oczami młodą dziewczynę ,która zajmowała się makijażem .
-Dziękuję bardzo ,że znaleźliście dla mnie czas . Życzę wam powodzenia w najbliższych meczach . Powiedziała Callie .
Tym czasem Benett na prośbę Sonne’go a dokładniej D’Joka oraz Sinedd’a szukał Nikol ,gdyż nie wróciła na noc do hotelu . Po kilku godzinach udał się mu ją namierzyć o czym poinformował lidera,lecz on chciał jako pierwszy pójść do dziewczyny i z nią porozmawiać . Po kilku godzinach pirat był już pod hotelem „Trpicana” gdzie zakwaterowała się Nikol . Sonny wszedł do pokoju dziewczyny i szczerze z nią porozmawiał , dzięki czemu Nikol się przy nim otworzyła i o wszystkim mu opowiedziała . Ojciec D’Joka doradził jej co powinna zrobić oraz ,że nie może się poddawać tak szybko a walczyć do końca .
-Wróć tam i walcz o niego .Życia nie można dzielić na wygraną czy przegraną jak meczu . Powiedział Sonny.
-Ja tak nie umie . On mnie okłamuje nie jest ze mną szczery .Powiedziała Nikol
-Powiedz mu to tak jak to powiedziałaś mi teraz . Najgorsze co może być to skrywanie swoich uczuć a nie ich okazywanie .Powiedział Sonny po czym dodał .-Musze już iść mam trening . Przemyśl to co ci powiedziałem .
Nikol po wyjściu Sonn’ego udała się do hotelu Shadows by szczerze porozmawiać z Sinedd’em . Kiedy była na miejscu zastała go w towarzystwie Mileny ,jednak zabrała go na bok .
-Mam już tego dość , a dokładniej twojego zachowania . Jeśli chcesz to teraz możesz odejść.Powiedział Sinedd
-Ja wiem ,że jestem jaka jestem ,ale będę o nas walczyć do samego końca.Powiedziała Nikol tuląc się do chłopaka.
W następnym rozdziale :
„Coś ty zwariował !? Nie masz u niej szans to dziewczyna Sinedd’a „
„Tija kocham go ,ale on chyba mnie nie .”
„Laboratorium jest gotowe , ten mecz zapewni nam ogromną ilość Multi fluxa”
„Od dziś ( tu imię ) gra w naszej drużynie „
„Pomogę wam ,ale pamiętaj nie robię tego dla ciebie”
„Pewnie myślisz ,że jestem nadopiekuńczy ?”
„Każda dziewczyna marzy o tym ty za pewne też „
_________________________________________________________


Dostałam kolejne pytania więc odpowie na nie . Ale za nim to ,to do nowych postaci została dodana Milena ,jednak nowi zawodnicy pojawią się tam jutro lub pojutrze .
1.Za co lubisz tak Sinedda?
1.Za całokształt .Ta postać od pierwszego odcinka przypadła mi do gustu i ten jego charakter buntownika . Podoba mi się jego styl gry jaki prezentował grając w Shadows. Głównie to kocham jego oczy <3
2.Twoja znienawidzona postać w galactik football?
2. Nie mam takiej ,każdą lubię na swój sposób . xd
3.Mówisz,że blog zmierza ku końcowi żałujesz tego?
3.Na pewno trochę tak ,ale nic nie trwa wiecznie . Poprawka zapomniała o „Modzie na sukces „ ,ale z mojego bloga nie zamierzam robić takiego ciągnącego się tasiemca . ;D heh .
4.Co będzie w „Moja wersja galactik football 2?
4. Oj na pewno dużo zwrotów akcji ,łez , smutku ,nienawiści . Ale więcej nie zdradzę ostatni rozdział tego bloga da wam odpowiedź co będzie dalej . ;D
5.Jak osiągnęłaś tylu czytelnników oraz,że dają ci tyle komentarzy?
5. Po prostu mam stałych czytelników dla ,których pisze dalsze rozdziały ,niektórzy komentują a niektórzy piszą mi na gg . Jednak komentarze dla mnie nie są najważniejsze ważne jest to ,że robię to co lubię czyli piszę . ;D 

sobota, 7 kwietnia 2012



Rozdział XXIX " Nowe kłopoty "



Minęły dwa dni os ostatnich wydarzeń ,D’Jok od tego czasu dużo myślała nad swoim dotychczasowym życiu ,oraz o tym jak wyglądać będzie jego przyszłość . Jednak chłopak również chciał określić swoje uczucia do jednej osoby a mianowicie do jego koleżanki z drużyny Mei jednak na drodze stoi jej chłopak Modok . Długi czas pozwala mu zapomnieć o Nikol i myśleć jedynie o niej jak o przyjaciółce . Rudowłosy ciągle nie wiedział jakie nie bezpieczeństwo może grozić jego ojcu ,lecz nie mógł o tym powiedzieć mu tak prosto z mostu ,ale tak by niczego nie podejrzewał . Chłopak podczas treningu był jak by nie obecny , również podchodził do nich obojętnie ,często tracił piłki ,pudłował ,sam Aarch nie wiedział co się z nim dzieje gdyż był najlepszy w całej drużynie . W tym czasie od ponad dwudziestu minut w hotelu Shadows trwał trening drużyny ,jednak nie było na nim Nikol ,która starała unikać się Sinedd’a z którym potrafiła kłócić się o byle głupotę. Nagle w drzwiach zjawiła się dziewczyna weszła do Sali treningowej tak jakby nic , Artegor wyciągnął resztę graczy z holo trenera . Wtedy ciemnowłosy chłopak podszedł do dziewczyny.
-Gdzie byłaś ?! Powiedział Sinedd nieco podniesionym tonem .
-Zdaje mi się ,ze to nie twoja sprawa .Odpowiedziała Nikol
-Właśnie ,że moja jestem kapitanem drużyny .Odpowiedział chłopak
-Czyżby ? jesteś kapitanem drużyny a nie mojego życia .A to zdaje się być różnicą .Odpowiedziała Nikol.
-To ty niszczysz nasz związek ,sama nie wiesz czego chcesz .Powiedział Sinedd oddalając się od dziewczyny .
-Dobra skończcie te kłótnie to nie piaskownica i ja ich tolerował nie będę . Wracajcie do holo trenera .Powiedział Artegor.
Gracze weszli do holo trenera jako przeciwników dostali graczy Wambas . Przy piłce był Sinedd  ,który piłkę utrzymał przez całe boisko i zdobył na koniec spektakularną bramkę . Narzędzie gry miała teraz drużyna Wambas a dokładniej Lun Zarea ,ciemnowłosy chłopak odebrał jej piłkę jednak w tej chwili ku niemu biegła Nikol ,dziewczyna za pomocą fluxa odebrała mu piłkę ,poczym posyła mu triumfujący uśmiech .W tym czasie na plaży trwała sesja zdjęciowa do sportowego magazynu w ,której udział brali : Micro Ice ,Sefona oraz Mei . Sesja przebiegała bez żadnych przeciwwskazań , jedynie początkowo chłopak był nie co sztywny ,ale po czasie się rozluźnił . Nagle z za rogu pojawił się Odin ojciec jednej z dziewczyn ,który w ostatnich dniach chciał nawiązać lepszy kontakt z ukochanym swojej córki . Zapraszał go na kolacje wraz z Sefoną oraz zabrał go na ryby za czym Micro Ice nie przepada .
-Micro Ice wyprostuj się .Powiedział Odin.
Chłopak się wyprostował i w myślach sobie pomyślał.:
-Pewnie znów chce wyciągnąć mnie na ryby ,ale tym razem mu się nie uda .Pomyślał Micro .
Po godzinie sesja dobiegł końca chłopak chciał się wymknąć jednak wpadł prosto na wikinga ,który przyszedł po to o czym myślał Micro Ice. Jednak nie udało mu się z tego wykręcić . Jednak miał szansę ,że jego przyjaciel D’Jok mu pomoże coś wymyślić na poczekaniu .  Również w tym czasie dobiegł końca trening Shadowsów , Nikol czepiała się Sinedd’a o wszystko jednak największą awanturę zrobiła mu o nie odebrane siedemnaście połączeń od jednego numeru ,które zobaczyła przypadkiem .Po dziesięciu minutach kłótni poszła do swojego pokoju by się przygotować przed dzisiejszym wystąpieniem w telewizji .Tym czasem Aarch wszedł do Sali medycznej gdzie od dwóch dni leżała w niej Tija by porozmawiać z Dame Simbai , w  chwili u dziewczyny był Rocket oraz jej rodzice .Trener drużyny wziął ich na stronę by z nimi porozmawiać i ich przeprosić . Jednak ojciec zawodniczki , pocieszał Aarch ,który nie radził sobie z tą sytuacją jak reszta ,że nikt nie mógł tego przewidzieć .
-Dame Simbai i jest jakaś poprawa . ?Zapytał Aarch z nadzieją w głosie
-Nie będę cię oszukiwać. Jej stan się nie poprawia ,być może nie zagra w najbliższych meczach. Powiedziała Dame Simbai po czym dodała .-Jednak jesteśmy w otyle dobrej sytuacji ,że mamy zawodników rezerwowych .
-Wiem Simbai ,ale Mark był przez dłuższy czas zawieszony i brakuje mu treningów ,z resztą wiesza przez co on teraz przechodzi . Uwierz ja już nie wiem co mówić jej bliskim .powiedział mężczyzna .
-Mów im prawdę to jest lepsze od kłamstwa nawet jeśli bardziej bolesne . Powiedziała Simbai .
Chwilę później D’Jok spotkał się w umówionym miejscu ze swoim ojcem . Sonny widział ,że jego syn nie jest w najlepszym nastroju i cos nie daje mu spokoju . Jednak rudowłosy zaprzeczał temu i tłumaczył się zmęczeniem oraz stresem przed nadchodzącym meczem gwiazd . Pirat znał go Zadobrze i wiedział ,że kłamie jednak nie chciał mu się narzucać i udawał ,że mu wierzy . D’Jok zapytał ojca o to co ostatnio mu może grozić oraz kto jest teraz głównym jego wrogiem . Sonny nie spodziewał się po nim takiego pytania , więc od razu spytał się skąd ma takie informacje ,lecz rudowłosy odpowiedział iż ma swoje źródła .Dwie godziny później Nikol wraz z dziennikarką Callie siedziała w studiu gdzie od pięciu minut trwał już wywiad.
-Nikol wiele osób twierdzi ,że twój związek z Sinedd’em jest ostatnio bardzo burzliwy . No i ja tez się z tym zgadzam bo nie da się tego ukryć .Powiedziała Callie
-Callie w każdym związku są wzloty i upadki , tak samo jak w sporcie . Powiedziała Nikol
-Skoro mowa o sporcie jak się czujesz przed nadchodzącym meczem gwiazd ?A zwłaszcza głównie przez to ,że zagrasz przeciw Sinedd’owi oraz Nihils’owi z twojej drużyny .Pow3iedziała Callie .
-To są zawodnicy jak wszyscy inni gracze w galaktyce .Po za tym składy są mieszane więc nie tylko ja będę w takiej sytuacji .Powiedziała Nikol
-Czy podejmując się wyzwania grając w pucharze galactik football sądziłaś ,że osiągniesz to co już zdołałaś ?Zapytała Callie
-Sądzę ,że  raczej tak wierzyłam w swoje możliwości i to co osiągnęłam przez ten czas zawdzięczam jedynie treningom oraz ciężkiej pracy jaką w to włożyłam . Powiedziała Nikol.
W tym czasie Vega w tajnej kryjówce ma Paradisi spotyka się ze swoim głównym pracodawcą . Mężczyzna chce za pomocą kobiety zniszczyć swoich wrogów oraz posiąść największą broń jaką  jest Multi flux.
-Czy to nie cudowne wszystkie moje przeszkody są tu na Paradisi. Powiedział mężczyzna
-Chyba jeszcze nie , trzeba poczekać na rozpoczęcie turnieju gdzie zjawi się Brim Simbra wtedy już nikt nie stanie ci na przeszkodzie panie .Powiedziała Vega.
-Ja to doskonale wiem ,mam ochotę zaserwować im dość wybuchowy finał. Po za tym muszę zebrać powrotem swoich ludzi . Odpowiedział mężczyzna.
-Już się tym zajęłam na Paradisi będą za trzy dni Powiedziała Vega.
- A jak idą spawy z generałem Blaylockiem ?Zapytał
-Na razie nie jest zbytnio ufny ,ale mamy czas na to. Powiedziała Vega.
W tym czasie Micro Ice wrócił do hotelu po spędzonym dniu z Sefoną . Chłopak wziął prysznic po czym włączył holo TV jednak nagle usłyszał pukanie do drzwi był pewien ,że to D’Jok ,który zapomniał kluczy do drzwi .Jednak ku zdziwieniu nie był to rudowłosy chłopak lecz Sinedd.
-Ojej Sinedd ?! Co ty tu robisz? Zapytał Micro
-Przyszedłem D’Joka. Jest ?Zapytał Sinedd
-Nie ma go i nie wiem kiedy będzie zostawił telefon w pokoju . Powiedział Micro .
-Może to i dobrze ,że go nie ma bo chcę z tobą porozmawiać i być może odkupić swoje winy .Powiedział Sinedd
-No dobra wejdź .Powiedział Micro Ice.
Oboje rozmawiali ze sobą Micro Ice wybaczył zawodnikowi Shadowsów te wszystkie upokorzenia . Jednak mimo to Micro oznajmił Sinedd’owi ,że do nie uczyni ich przyjaciółmi ,ale mogą zostać znajomymi . Chwilę później do pokoju wszedł D’Jok , który dał Micro ice’owi perukę .
-A po co mi to ?Zapytał Micro
-Mówiłeś mi ,że szukasz wymówki przed pójściem na ryby więc powiedz Odinowi ,że jesteś chory ,a w tej peruce nikt cię nie rozpozna i będziesz mógł chodzić po mieście .Powiedział D’Jok
-To wszystko co wymyśliłeś ?Zapytał Micro
-No tak .Odpowiedział rudowłosy
-Według mnie to nie przejdzie .Powiedział Sinedd
-A może masz jakiś lepszy pomysł ?Zapytał Micro
-Nie . I mnie w to nie mieszajcie .Powiedział Sinedd
Po kilku minutach Micro Ice zostawił Sinedd’a i D’Joka sam na sam . Ciemnowłosy powiedział rudowłosemu o tym jak nie układa się mu z Nikol ,lecz nie potrafi jej zostawić . D’Jok radzi mu by zaprosił ją do restauracji na romantyczna kolację i szczerze z nią porozmawiał . Jednak Sinedd nie jest do tego pomysłu przekonany ,gdyż wie ,że dziewczyna by i tak nigdzie z nim nie poszła .W tym czasie Sonny odwiedza profesora Clampa w hotelu ,który aktualnie zajmuje się udoskonaleniem holo trenera ,który ostatnio nieco szwankuje . Głównym celem Blackbonns’a było dowiedzieć się co dzieje się naprawdę u jego syna . Jednak profesor nie wie co tak naprawdę robi D’Jok poza hotelem oraz treningowi .Clamp radził by pirat porozmawiał z Mei bądź Micro Ice’m ,gdyż oni są najbliżej D’Joka i zawsze o wszystkim wiedzą . Jednak Sonnego martwi to skąd rudowłosy chłopak wiem o całym niebezpieczeństwie oraz o tym ,że Harris jest na wolności . Tym czasem Sinedd wracał do swojego hotelu gdzie na niego czekał już Ricky .lecz nagle zaczepił go nieznajomy mężczyzna .
-Jesteś Sinedd prawda ?Zapytał mężczyzna .
-Tak . Ale o co chodzi jakoś nie kojarzę pana .Odpowiedział chłopak.
- Ja tak tego nie zostawię , spotkamy się w sondzie. Powiedział mężczyzna.
-Nie mam pojęcia o czym pan mówi .Odpowiedział Sinedd
-Chodzi mi o Ricky’ego .Odpowiedział mężczyzna,
Wtedy do Snedd’a dotarło ,że owy mężczyzna to ojciec chłopca . Między dwójką dochodzi do ostrej wymiany zdań ,po chwili dochodzi również matka Ricky’ego . Kobieta dała ciemnowłosemu chłopakowi kopertę i kazała mu to przeczytać . Sinedd po kłótni od razu otworzył kopertę i zaczął czytać ,okazało się ,że to wezwanie na rozprawę związaną z przyszłością Ricky’ego . Chłopak czuł ,że nie uda się  przekonać sądu ,że zapewni chłopcu odpowiednie warunki mieszkalne , jednak pocieszał się tym ,że przynajmniej wie gdzie on mieszka. Sinedd wrócił do hotelu wszedł do pokoju chłopca ,który siedział przy stole i rysował . Ciemnowłosy chłopak nic nie mówił o całym zajściu Ricky’emu dla jego dobra . Wieczorem do Mei przyszedł Modok , jednak w pokoju dziewczyny zastał również D’Joka ,który na prośbę przyjaciółki zostawił ich samych . Kapitan Sliterinu oskarżał Mei o to ,że zdradza go z rudowłosym chłopakiem z jej drużyny a dla niego nie ma czasu .Dziewczyna tłumaczył chłopakowi ,że pomaga D’Jokowi w trudnej dla niego sytuacji . Jednak między parą dochodzi do kłótni ,którą za równo słyszy rudy za drzwi .  Chłopak wychodzi z pokoju dziewczyny ,zaraz po nim wszedł do niego D’jok . Mei stała przy oknie a łzy spłuwały po jej policzkach . Rudowłosy starał się ją pocieszyć ,jednak mu to nie wychodziło .  Nagle przytulił dziewczynę do siebie , która nie miała nic przeciw temu a wręcz przeciwnie . Czuła ,że z dnia na dzień D’Jok staje się dla niej  coraz ważniejszy a to co do niego zaczyna czuć to nie tylko już zwykła przyjaźń.  Mei i D’Jok rozmawiali ze sobą pół nocy co odbiło się na ich porannym treningu . W tym samym w hotelu Pirates kończy się trening drużyny , kiedy zawodnicy rozchodzą się do pokoi Stevens zostaje by porozmawiać z Artim . Tematem ich rozmowy staje się Nikol ,którą od samego początku uczuciem darzy lecz nie umie jej tego okazać . Ciemnowłosy pirat powiedział Stevensowi gdzie zazwyczaj przesiaduje Nikol . Stevens wiedział ,ze to ostatnia szansa na to by powiedzieć Nikol o wszystkim i złożyć jej propozycję .Do Micro Ice’a zadzwonił Odim by umówić się z nim na zaplanowane przez niego ryby .
-Widzi pan ja jestem bardzo chory , cały nasz hotel jest objęty kwarantanną .Powiedział Micro .
-Współczuję ,może mogę ci jakoś pomóc ? A co do ryb pójdziemy jak wyzdrowiejesz .Powiedział Odin
-Dziękuję za pana łaskę ,ale jedynie czego mi trzeba to wypoczynku .Powiedział Micro.
Po trzech minutach Micro Ice zakończył rozmawiać z ojcem ukochanej przez telefon . Jednak D’Jok ,który słyszał rozmowę był wściekły na przyjaciela .Jednak ciemnowłosy nie wiedział w czym przyjaciel widzi problem. D’Jok uświadamia Micro to ,że jakimś cudem musi zadbać o to by nie zobaczył nikogo ze Snow Kids skoro sa objęci kwarantanną . Jednak mimo to Micro Ice idzie z D’Jokiem na plażę po serfować na desce . Ciemnowłosy chłopak ubrał kupioną przez przyjaciela perukę oraz okulary. Oboje nie wierzyli w to ,że tak dobrze im idzie i,że nie spotkali po drodze Odina. Jednak szczęście nie trwa wiecznie Micro Ice zapatrzony w przechodzącą obok wysoką brunetkę wpada w mężczyznę ,wtedy spadają mu okulary a osobą w którą wszedł okazał się ojciec Sefony wraz z nią .
-Co ty tu robisz podobno jesteś ciężko chory ?Powiedział Odin
-Tak byłem ,ale cudownie ozdrowiałem i wraz z D’Jokiem szedłem właśnie do pana by pójść na te ryby .Prawda D’Jok ?Powiedział Micro
-Tak oczywiście , Micro tak chwalił ten czas ,który spędził pan z nim na rybach ,że sam postanowiłem pójść z wami .Powiedział D’Jok
-Oczywiście ,że możesz iść im będzie nas więcej tym będzie lepiej .Powiedział Odin .
-Zabiję cię Micro . Powiedział pod nosem D’Jok
-Sefona możemy chwilę sami pogadać .?Zapytał Micro
-Jasne .Odpowiedziała Sefona .
Para odeszła na bok .
-Co ty wyprawiasz? Powiedziała Sefona
-Wiesz wolałem twojego ojca jak chciał urwać mi głowę ,niż teraz jak tak się mi narzuca. Opowiedział Micro
-Wiem co czujesz ,ale on się stara i chce dobrze .Powiedziała Sefona po czym dała całusa chłopakowi
Tym czasem Nikol siedziała sama pod palmą i pisała imię Sinedd’a na piasku . Ku niej szedł Stevens ,który uśmiechnął się sam do siebie na widok dziewczyny . Chłopak zaszedł ją od tyłu przez co się przestraszyła . Jednak oboje usiedli obok siebie i zaczęli rozmowę . Po chwili Stevens zbliżył się do Nikol ich głowy były blisko siebie . Położył swoją dłoń na jej po czym ją pocałował . Dziewczyna od razu się odsunęła.
-Stevens wiesz nie powinniśmy ,nie wracajmy do przeszłości. A raczej do tego czego nie było .Powiedziała Nikol
-Nikol proszę ….bo ja … ja cię kocham ,skoro nie układa się wam z Sinedd’em to nic nie stoi nam na przeszkodzie .Powiedział Stevens
-Stevens ja kocham Sinedd’a i jesteśmy razem .Powiedziała Nikol
-Wiem ,że nie jesteś z nim szczęśliwa ,chcę byś wróciła do Piratsów .Powiedział chłopak
-Było mi z wami dobrze ,ale moją prawdziwą rodziną są Shadowsi .Powiedziała Nikol po czym dodała .-Przepraszam cię ,ale musze już wracać do hotelu .
Nikol szła do hotelu a w myślach ciągle myślała o zdarzeniu ,które miało miejsce chwile temu.   W tym czasie Sinedd wraz z Ricky’m przygotowywał niespodziankę dla dziewczyny . W tym czasie D’Jok ,Micro Ice oraz Odin siedzieli na molo i łowili ryby .Rudowłosy najchętniej rzucił by wszystko i powiedział prawdę wikingowi ,jednak jako przyjaciel jest zobowiązany do takich czynów . Jednak miał on na tą chwilę inne plany a mianowicie pomoc Sineddowi .Nikol była już w swoim pokoju , wyciągnęła telefon z kieszonki i położyła go na szafce obok łóżka na którym się położyła i próbowała się przespać .Jednak usłyszała dźwięk wibracji swojego telefonu . Była to wiadomość od Stevensa .:” Wiem nie powinienem tego robić i być może mówić . Mam nadzieję ,że zapomnisz o tym i nie będziesz na mnie zła „ dziewczyna jednak nic nie odpisała . Kolejną próbę odpoczęcia przerwał jej mały Ricky ,który wszedł do jej pokoju. Chłopiec powiedział ,że chce iść na plażę a nigdzie nie ma Sinedd’a . Nikol zgodziła się go zabrać bo czemu ma on cierpieć skoro była zła na Sinedd’a .  Chłopiec oraz dziewczyna ruszyli ku plaży . Po piętnastu minutach drogi byli na miejscu , wtedy Nikol ujrzała swojego chłopaka ,który wyglądał jak by na kogoś czekał . W tej chwili Ricky zostawił parę samą . Ciemnowłosy chłopak zakrył ukochanej oczy i zaczął ją prowadzić .Gdy byli na miejscu ,dziewczyna ujrzała koc a na nim jedzenie , co wyglądało na piknik.
-I jak ci się podoba ?Zapytał Sinedd tuląc się do dziewczyny .
-Tak .Sam to wszystko p[przygotowałeś ?Zapytała
-Z niewielką pomocą D’Joka oraz Ricky’ego .Powiedział Sinedd
Para usiadła na kocu i zapomniała o dotychczasowych sprzeczkach i zachowywali się tak jakby nic . Nagle do Sinedd’a zadzwonił jeden ze sponsorów , chłopak odszedł na bok by spokojnie porozmawiać . Jednak zostawił drugi swój telefon na kocu ,Nikol chciała sprawdzić z kim tak często kontaktuje się jej chłopak . Skrzynka wiadomości była zapchana przez wiadomości przez Milenę ,tak samo było z numerami na szybkim wybieraniu . Gdy Sinedd wraca dziewczyna udaje ,że nic nie widziała .Chłopak daje jej całusa w czoło , jednak dostał kolejnego sms’a.
-Od kogo to ? Zapytała Nikol
-A kolega pisał chciał pożyczyć grę .Odpowiedział Sinedd
-Kolega ? A może koleżanka ? Powiedziała Nikol
-Kolega nie wierzysz mi ?Powiedział Sinedd
-Oczywiście ,że ci wieżę .Odpowiedziała Nikol odwracając głowę w drugą stronę .
W tym samym czasie Mark był w szpitalu zaraz po tym gdy dostał od lekarza informację z pogarszającym się stanie Niny . Chłopak chodził po poczekalni w tą i z powrotem . Po trzydziestu minutach do chłopaka i Nikki wyszedł lekarz.
-Przykro mi nie mogliśmy uratować dziecka.Powiedział lekarz .
-Czyli ,że ono nie żyje ?Zapytał Mark załamanym głosem .
-Tak ,bardzo mi przykro , matka dziecka jeszcze o tym nie wie . Najlepiej by jej o tym powiedział pan .Powiedział lekarz
Mark oraz Nikki weszli do Sali gdzie pod narkozą spała Nina ,która nie wiedziała o tym jaka przykra wiadomość czeka ją po przebudzeniu.

W następnym rozdziale :
„Sonny połącz to w całość więc Vega współpracuje sam wiesz z kim „
„Tyle lat minęło a ty nadal jesteś taka piękna .”
„-Musisz zrobić wszystko by D’Jok i Sinedd znów stali się rywalami”
„-Ciężko mi zrozumieć co wyprawia Nikol oraz D’Jok czy oboje nie wiedzą ,że grają do jednej bramki „
„Będę cię wspierał i razem poradzimy sobie „
„To dla was pierwszy turniej a ty ( tu imię ) masz zaszczyt grać obok legendarnego Luura .Jak się z tym czujesz ?”
„Jeśli chcesz to teraz możesz odejść „
_________________________________________________________________

Jak dla mnie rozdział jest fatalny wręcz pisałam go dziś pięć godzin ,ale nie jestem z niego zadowolona . Mam nadzieję ,że wam się spodoba .


Ostatnio dostałam kilka pytań od jednej czytelniczki Dominiki i obiecałam ,że odpowiem na nie pod tym rozdziałem . Jeśli ktoś ma taki pytania do mnie niech pisze w komentarzach a ja odpowiem na nie pod rozdziałem.



1.Który wątek na swoim blogu lubisz najbardziej?
1.Szczerze to jest ich bardzo wiele i jeden jest bardzo trudno wybrać ;D 
2.Jaką postać,ze swojego bloga wymyśloną przez ciebie chciałabyś zobaczyć w bajce?
2.Myślę ,że Nikol oraz Odina czy Sefonę są to postacie ,które naprawdę mają ciekawe wątki . xd
3.Co cię zainspirowało do prowadzenia bloga?
3.Czytałam wcześniej inne blogi i postanowiłam ,że spróbuję poprowadzić swój .
4.Czy na początku myślałaś jak zakładałaś tego bloga,że uda ci się dociągnąć do tylu rozdziałów?
4. Nie nie sadziłam ,że osiągnę to co zdołałam szczerze mówiąc rozdział V miał byc  ostatnim . ;D 
5.Nie da się ukryć,że twoja ulubiona postać to Sinedd wolałaś jak go dubbingował Józef Mika czy jak teraz i pierwszym sezonie Dariusz Odija?
5. Józef Mika nie był najgorszy w podkładaniu głosu dla Sinedd'a ,ale wolę Dariusza Odiję jego głos o wiele bardziej pasuj do zbuntowanego chłopaka z Akilianu







środa, 4 kwietnia 2012



Rozdział XXVIII "Paradisia "



Minął dzień od czasu ,gdy Mark dostał telefon od lekarza ,który powiadomił go o ciężkim stanie Niny . Chłopak długo się nie namyślał od razu spakował swoje rzeczy i za zgodą Aarcha opuścił Akilian . Mark był już na miejscu szedł ku stronie szpitala gdzie leżała dziewczyna , bał spojrzeć się e jej oczy po tym jak ja potraktował kilka miesięcy temu . Ciemnowłosy nie wiedział co ma jej na początku powiedzieć czuł się tak jakby grał sam mecz przeciw całej drużynie . Chłopak był już na miejscu ,na recepcji wskazano mu pokuj gdzie leży Nina , Mark w oddali ujrzał Nikki ,która czekała pod salą gdzie leżała jej siostra . Chłopak podszedł do dziewczyny , ona jednak nic się nie odezwała tylko podeszła do niego . Stanęła przed nim wzięła rozmach , po czym uderzyła go w twarz .
-Za co to ? Powiedział chłopak .
-A ty nie wiesz? Powiedziała Nina
-No dobra wiem o co ci chodzi .  Wiem zachowałem się jak skończony dupek . Ale chcę to zmienić ,żałuję tego co wcześniej mówiłem .Powiedział chłopak
-Nina to moja siostra i nie pozwolę ci jej więcej skrzywdzić .Powiedziała Nikki podniesionym głosem .
-Proszę pozwól mi na chwilę ją zobaczyć .Proszę .Mark spojrzał na Nikki.
-Nie .    …. Albo dobra możesz wejść na chwilę ,tylko ona teraz śpi. Powiedziała Nikki
-Wystarczy mi to ,że przynajmniej na nią popatrzę. Odpowiedział chłopak .
Mark po woli odtworzył drzwi , po sekundzie ujrzał Ninę ,która spała tak jakby nic się nie stało . Dziewczyna była podpięta do różnych szpitalnych urządzeń ,chłopak nie chciał jej budzić więc wziął spod ściany krzesło ,postawił go przy łóżku i usiadł . Złapał Ninę za dłoń , i tak trzymał patrząc na nią . Przez niedomknięte drzwi wszystko to z korytarza obserwowała Nikki , która od początku nie przepadała za Markiem . W tym czasie po zakończeniu treningu oraz omówieniu strategii w akademii Snow Kids ,Aarch rozkazał wszystkim zacząć po woli się pakować , gdyż już jutro rano musieli opuścić Akilian i udać się na słoneczną . Od wczoraj Mei biła się z myślami jak powiedzieć D’Jokowi o duchu jego matki tak by nie wziął ją za jakąś wariatkę . Dziewczyna chciała poradzić się Tiji jednak nie mogła nikomu o tym powiedzieć ,co było dla niej jeszcze bardziej trudniejsze .  Tymczasem Micro Ice szukał swojego telefonu ,który dzwonił pośród sterty ciuchów ,rudowłosy miał pretekst do nabijania się z przyjaciela .
-No w takim porządku jak ty masz to jest dziwne by coś zgubić .Powiedział śmiejąc się D’Jok
-Haha.. normalnie umieram ze śmiechu . Może byś tak nie siedział tylko mi pomógł .Powiedział Micro .
-To twój bałagan i twój telefon ,a nie mój jak widzisz ja wiem gdzie co mam .Odpowiedział rudy .
-A  pewnie gdyby o to prosił cie Sinedd zaraz byś mu pomógł .Powiedział Micro
-Sinedd nie ma z tym nic wspólnego , po za tym z tego co pamiętam jeszcze kiedy się przyjaźniliśmy on w przeciwieństwie od ciebie miał porządek .Powiedział D’Jok.
-Jest ,ma go . ! O cześć skarbie . Powiedział Micro odbierając telefon.
Mcro Ice wyszedł z pokoju na korytarz by spokojnie porozmawiać z Sefoną .D’Jok w tym czasie  wyciągną z szuflady odtwarzacz Mp 4 , po czym ubrał słuchawki i pakował się dalej , gdy nagle drzwi się otworzył i stanął w nich Sonny . Rudy os razu zdjął słuchawki i przywitał się z ojcem .
-Ale co robisz tutaj na Akilianie ? Myślałam ,ze spotkamy się na Paradisii .Powiedział D’Jok
-Synu , sprawy ostatnio się pokomplikowały , przyleciałem tu by się z tobą spotkać i powiedzieć ,że nie będzie mnie na twoim najbliższym meczu . Jutro na Paradisię lecą tylko zawodnicy z Benett’em oraz Artim .Powiedział Sonny
-Szkoda ,że cię nie będzie .Myślałem…. z resztą to nie ważne . Ale stało się coś ?Zapytał D’Jok.
-D’Jok nie będę cię martwił , ty masz skupić się na meczu a resztę spraw zostaw mi . Po za tym wyglądasz na zestresowanego tym meczem .Powiedział Sonny.
-Jak chcesz. Widzisz pogodziłem się z Sinedd’em , ale nie wiem czy tak do końca . Zdaje mi się ,że wraz z wejściem na murawę wszystko będzie jak dawniej . Po za tym ciężko będzie mi grać przeciw byłej dziewczynie i przyjacielowi . Powiedział D’Jok.
-Dobrze zrobiłeś godząc się z nim . Czasem jest tak ,że naszym wrogiem, rywalem jest nasz przyjaciel ,a my nie mamy na to wpływu , po prostu tak chciał los i tak musi zostać .Powiedział Sonny.
Sonny porozmawiał jeszcze chwilę z synem po czym udał się na krótką pogawędkę z Clampem.  W tym czasie na Archipelagu Shadows cała drużyna była przygotowana do wjazdu ,który miał być w nocy , by rano w hotelu mógł odbyć się trening . Nikol siedziała wraz z Sinedd’em u niego w pokoju , wspólnie oglądając komedię .Dziewczyna była zadowolona z tego ,że za sprawą D’Joka ,jej chłopak się zmienił . Jednak bardzo dziwiło ją to ,że trwająca kilka lat rywalizacja się skończyła .  Nikol bardzo często myślała o tym co powiedział jej ostatnio Aarch oraz o urywku tego meczu sprzed kilku lat .Nagle ktoś zapukał do drzwi Sinedd oznajmił ,że osoba stojąca z drugiej strony może wejść ,gdyż był przekonany ,że pewnie jest to Artegor bądź ktoś z drużyny. Jednak ku zdziwieniu w drzwiach stanął chłopiec o ciemnych włosach . Tak był to Ricky , Sinedd momentalnie wstał i zostawił Nikol na łóżku. Chłopiec rzucił się na szyję ciemnowłosego , który czuł się bardziej szczęśliwy na jego widok niż w chwili gdy wygrał puchar .
-Ale co ty tu robisz ? A po drugie jak się tu dostałeś ? Zapytał Sinedd
-Uciekłem , bo nie mogłem tam wytrzymać. ,a przyjechałem promem .Powiedział chłopiec .
-Miałeś tam rodzinę , i na pewno więcej niż ja mogę ci dać .Powiedział Sinedd
-Tak miałem wiele rzeczy jednak nie było tam ciebie i Nikol .Powiedział Ricky po czym dodał.- To nie rzeczy materialne są ważne tylko osoby  na którym mi na nich zależy i im na mnie .
-Tak to prawda co powiedziałeś ,ale gdzie byłeś przez ten czas ?Zapytał Sinedd
-Na Ascalonie .Ty tam się urodziłeś prawda ?Powiedział chłopiec.
-Tak prawda. Ale w nocy wyjeżdżamy na Paradisię i nie mogę cię zabrać od tak uznali by to za porwanie .Powiedział Sinedd
-Czekajcie nie wszystko stracone . Z tego co wiem Worren prowadzi Club Galactik  i wiem ,ze niektóre dzieciaki z tego klubu jadą na turniej na Paradisi kibicować , można by wkręcić w to Ricky’ego .A po powrocie pomyślelibyśmy co dalej .Powiedziała Nikol .
-To nie najgłupszy pomysł. W końcu znasz Worren’a lepiej niż ja i uda ci się to załatwić .Powiedział Sinedd
Nikol wyszła z pokoju na balkon ,wybrała w telefonie numer Worrena jednak był on poza zasięgiem . Po chwili dziewczyna wykręciła numer do Club Galactik  ,który odebrał sam Worren  . Kiedy Nikol opowiedziała całą historię zawodnikowi z Lightnings , on zgadza się zdziałać  coś w tej sprawie .  Kilka godzin później Nina się obudziła widokiem jaki os razu ujrzała był to siedzący obok niej Mark ,który trzymał ją za dłoń ,dziewczyna jednak wzięła swoją rękę . Widok chłopaka jedynie ją zdenerwował .
-Co ty tu robisz .? Zapytała Nina
-Przyleciałem do ciebie , bo się martwiłem .Powiedział Mark.
-Nie potrzebnie się fatygowałeś ,to nic nie zmieni . Mark nas już nie ma . Sam  tego chciałeś. Powiedziała Nina
-Ale ja cię kocham .Powiedział Mark .
-Proszę cię wyjdź już stąd i nie wracaj .Tak będzie lepiej .Powiedziała Nina.
-Lepiej ?Dla kogo ? Dla ciebie ,ale nie dla mnie. Powiedział chłopak
-Dla nas Mark .Powiedziała Nina.
Po tych słowach chłopak opuścił sale w której leżała Nina i udał się w kierunku ku swojemu hotelowi .Następnego ranka drużyna Shadows była już na Paradisii , gdzie w hotelu kończył się trening przed jutrzejszym meczem .Sinedd podaje do Nikol ,która używa fluxa do zdobycia bramki jednak piłka wpada w poprzeczkę . W starciu o piłkę jest kapitan drużyny ,oraz hologram Luur’a ,który ją przejmuje ,jednak Nihils odbiera mu ją i podaje do Sinedd’a ten wzbija się w górę oddając potężnego gola . Mały Ricky w tym czasie oglądał cały trening ze stanowiska trenera ,od czasu do czasu za zgodą Artegora chłopiec zwracał im uwagi co robią źle i co maja poprawić . Trener postanowił zakończyć trening ,który trwał już ponad dwóch godzin . Zawodnicy siedzieli na ławkach i słuchali uwag trenera , cała drużyna żartuje z małego chłopca i Artegora ,że rośnie mu po woli konkurencja . Nagle zadzwonił telefon Sinedd’a który leżał na szafce obok Nikol ,dziewczyna podając telefon chłopakowi rozpoznała numer D’Joka. Ciemnowłosy chłopak opuścił salę treningową i nie wracał do niej przez kolejne pięć minut .W tym czasie Ahito wraz z Micro Ice’m udali się na plażę gdzie odbywał się amatorski mecz zawodników z galancik football. Po zakończonym meczy postanowili rozegrać kolejny w nowych składach którego kapitanami mieli być Micro Ice oraz Kernor . Obydwoje na  przemian wybierali zawodników do swojej drużyny . Micro Ice wybrał Ahito ,Stevensa,Lun Zaere, Diane , Luura oraz Ericka. Kernor zaś wybrała Wuwambu ,Akamoka , Kate z Pirates , Zaerię ,Rose oraz Modoka. Mecz się zaczął starciu o piłkę staną Luur oraz Modok . Jednak piłkę przejął Luur , który podał do Micro Ice on zaś do Stevensa ,który posłał piłkę w bramkę Kernor .  Kilka godzin później Nikol siedziała w swoim pokoju , i oglądała holo TV jednak po czasie znudziło się jej to i postanowiła pójść do Sinedd’a jednak nie było go w pokoju.  Dziewczyna szła korytarzem próbując dodzwonić się do ukochanego jednak on nie odbierał . Na końcu holu spotkała Nihils’a ,którego od razu spytała się czy nie wie gdzie jes Sinedd.
-Nie wiesz może gdzie jest Sinedd ? Zapytała dziewczyna
-Jasne jest na plaży .Opowiedział Nihils
-A nie wiesz z kim tam może jest ?Zapytała.
-Jest z Ricky’m oraz D’Jokiem .Powiedział Nihils .
-. Że co ?! proszę ?  On i D’Jok na plaży . ?! Powiedziała ze zdziwieniem Nikol .
-No tak sama sobie idź i zobacz . Po za tym z tego co wiem D’Jok uczy serfować Ricky’ego. Odpowiedział Nihils.
Nikol po zakończonej rozmowie poszła do swojego pokoju ,gdzie się przebrała i szybko wyszła z hotelu ku plaży ,po drodze minęła na dole w recepcji ojca ,którego spławiła pierwszym lepszym pretekstem by uniknąć rozmowy .  Dziewczyna po drodze mijała kibiców ,którzy prosili ją o zdjęcia oraz autografy ,które rozdawała nie chętnie . Po dwudziestu minutach  dziewczyna była na miejscu stanęła w oddali tak by Sinedd jej nie zauważył oparł się o palmę i się im przyglądała . Sinedd stał przy brzegu a Ricky wraz z D’Jokiem byli od niego oddaleni o swa metry dalej . Po chwili dziewczyna podeszła bliżej zawołała Sinedd’a po czym podbiegł on do niej ,po czym przytulił dziewczynę do siebie całując ją .
-Czy ja jestem twoją zabawką ?Czy co ? Powiedz mi a odejdę . Mieliśmy ten dzień spędzić razem . Czy ja dla ciebie cos znaczę .?powiedziała Nikol
-Oczywiście ,że znaczysz .Ja cię kocham . Zadzwonił D’Jok więc zgodziłem się z nim pójść po za tym Ricky chciał nauczyć się serfować a D’Jok umie i go uczy .Odpowiedział Sinedd
-Nie mam nic przeciw temu ,że go uczy . Ale czy tak trudno było się mnie zapytać chy bym z wami nie poszła ?Powiedziała Nikol po czym dodała .- Wiesz co ? Ta rozmowa nie ma sensu wróć do nich .
-Przecież możesz z nami  być .Powiedział Sinedd do oddalającej się Nikol po czym krzyknął .-Nikol zaczekaj ! Jednak dziewczyna udawała ,że tego nie słyszała .
Sinedd powrócił do D’Joka oraz Ricky’ego ,którzy byli już na brzegu i widzieli ,zajście między chłopakiem ,a Nikol .
-A ja co ugryzło ?Zapytał D’Jok
-Uwierz mi ,ale nie mam bladego pojęcia .Odpowiedział Sinedd
-Może ma jakiś problem ?Powiedział D’Jok
-Może ,ale ona mi i tak nie powie . Nikol mówi co chce tak samo słyszy to co chce i kiedy chce Odpowiedział Sinedd
Sinedd i D’Jok siedzieli i rozmawiali na wiele tematów . Rudowłosy czuł ,że odzyskał starego ,dobrego przyjaciela . W tym czasie Nikol udała się do pobliskiego baru . Siadła przy ladzie  od razu podszedł do niej robo kerner , dziewczyna zamówiła „Esencję raju” . Czekając na zamówienie do dziewczyny podszedł wysoki ciemnowłosy chłopak . Był to Tony zawodnik drużyny Sliterinu a za równo młodszy brat Modoka . Chłopak usiadł obok dziewczyny i również zamówił „Esencję raju”.
-Wszystko dobrze ? Zapytał Tony
-Tak .Odpowiedziała dziewczyna .
-Chyba czuję ,że nie . Pewnie coś z Sinedd’em ? Nie układa się wam .?Zapytał chłopak.
-To nie twoja sprawa .Tak mi się coś zdaje .Odpowiedziała Nikol.
-Chciałem dobrze . Więc nie musisz na mnie tak naskakiwać .Powiedział Tony
-Przepraszam .Opowiedziała dziewczyna .
W tym czasie Clamp samotnie przemierzał ulice Paradisi w poszukiwaniu jakiś starych części . Jednak jego uwagę przykuł wysoki postawny mężczyzna ,ubrany w czarny płaszcz z kapturem .  Tajemniczy mężczyzna odwrócił się w tył wtedy profesor stanął jak zamurowany .  Nie wierzył własnym oczą w to kogo widział.
-Bleylock ?! To nie możliwe. Powiedział Clamp sam do siebie.
Profesor natychmiast pobiegł ku hotelowi Snow Kids by powiedzieć o tym Sonne’mu .Po około piętnastu minutach Clamp był już w swoim pokoju ,nie zwłocznie nawiązał video połączenie z Czarną Mantrą.
-Clamp co jest ?Zapytał Sonny .
-Chyba mi nie uniżycie ,Sonny nie jestem pewien ,ale widziałem Blaylocka tutaj na Paradisi. Powiedział Clamp .
-Clamp może ci się zdawało , ale Bleylock nie przyleciałby na Paradisię a zwłaszcza teraz podczas turnieju .Powiedział Corso .
- Proste jeśli tam jest to po to by nas zmylić .Powiedział Sonny.
Kilka godzin później wieczorem D’Jok leżąc w swoim pokoju oglądał holo TV , gdy w wiadomościach pojawiło się zdjęcie Nikol siedzącej w barze wraz z Tonym . Rudowłosy wiedział ,że z tego Sinedd zrobi z tego aferę Nikol . Przypuszczenia napastnika Snow Kids były dobre . Gdy ciemnowłosy zawodnik Shadowsów zobaczył to zdjęcie wpadł do pokoju dziewczyny niczym burza .
-A więc to tak spędzasz wolny czas .! Krzyczał Sinedd
-O czym ty mówisz ? Zapytała Nikol
-Może zacznę inaczej . Co z nim robiłaś ? Powiedział podniesionym tonem Sinedd
-Ach tak chodzi ci o to zdjęcie co pokazali w wiadomościach . Mogę spotykać z kim tylko chcę tak samo jak ty .Odpowiedziała Nikol.
-Wyraźnie na tym zdjęciu widać ,że między wami coś jest .Powiedział chłopak
-Och tak pewnie i co jeszcze powiesz ? Tak apropo pierwszy raz z nim rozmawiałam , no dobra może po finałach zamieniłam z nim dwa zdania . Powiedziała Nikol
Miedzy parą rozpoczęła się kłótnia ,którą usłyszał Ricky i od razu pobiegł do pokoju Nikol . Sinedd nie chciał by chłopiec był świadkiem ich kłótni więc  wyszedł bez słowa . Ciemnowłosy chłopczyk podszedł do siedzącej na łóżku Nkol.
-Wszystko będzie dobrze zobaczysz .Powiedział Ricky po czym przytulił się do Nikol
-Być może .Odpowiedziała dziewczyna.
                                                    ~~ Następny dzień~~
Było późne popołudnie od towarzyskiego spotkania na stadionie podniebnym drużynę Snow Kids i Shadows dzieliło jedynie kilka minut . W szatniach zawodnicy obu drużyn dostawali od  trenerów ostatnie wskazówki dotyczące meczu . Jednak Aarch nie wmawiał swoim zawodnikom tak jak Artegor ,że mają grać tak by wygrać i w to wierzyć ,lecz grać tak by czerpać z tego radość . W szatni Snow Kids panowała żartobliwa atmosfera za sprawą żartów Micro Ice’a jednak w szatni Shadowsów panowała dość ponura atmosfera , Sinedd i Nikol od wczorajszego wieczoru nie odzywali się do siebie jedynie podczas porannego treningu dziewczyna z łaską odpowiadała chłopakowi. Tym czasem w szatni Snow Kids.
-Trenerze a gdzie jest Mark ? Zapytała Tija .
-Mark nie zagra w dzisiejszym meczu ,dla tego nie mamy rezerwowego gracz więc w wypadku jakiej kol wiek kontuzji gracie o jednego zawodnika mniej .Powiedział Aarch
-Spoko trenerze przecież Shadowsi zazwyczaj i tak grają w szóstkę , bo Sinedd często odbywa kary na ławce kar .Powiedział Micro .
-Micro Ice zawodnik schodzi wtedy na dziesięć minut a z tego co mi się zdaje mecz trwa więcej .Po za tym nie da się ukryć ,że Shadowsi są faworytami tego turnieju .Powiedział Aarch.
Po chwili rozległ się sygnał oznajmujący to ,ze zawodnicy muszą udać się ku wyjściu na stadion . Aarch po tym sygnale udał się w stronę swojego stanowiska trenera gdy naprzeciw niego szedł jego były przyjaciel Artegor Nexus wraz z Ricky’m .
- Aarch ten ,który dał mi możliwość ponownego pokonania Snow Kidsów .Powiedział Artegor.
-Artegor odwieczny pesymista. Powiedział Aarch
-Szkoda mi twoich Snow Kidsów moi Shadowsi przejadą się po nich jak walec drogowy .Powiedział Artegor.
-Mecz się jeszcze nie zaczął a ty już wiesz ,że twoja drużyna wygra . Powiedział Aarch odchodząc dalej .
Zawodnicy obu drużyn pojawili się na murawie boiska , po czym zajęli swoje pozycje . Jak zawsze w pierwszym starciu o piłkę walczył Sinedd oraz D’Jok. Oboje podeszli ku środkowej lini boiska ,po czym stanęli naprzeciw siebie . Ciemnowłosy chłopak wyciągnął rękę w stronę rudowłosego .
-Powodzenia .Odparł Sinedd
D’Jok oraz Sinedd uściśli sobie dłonie po czym zawodnik ze Snow Kids powiedział .
-Wam również . Powiedział D’Jok.
Nikol stała nie opodal Sinedd’a i przyglądała się wszystkiemu ,nie sądziła ,że przez to spotkanie z D’Jokiem jej chłopak znów zacznie się z nim przyjaźnić .W tym samym czasie w studiu Arcadia Sports”
-Drodzy kibice , jednak krążące plotki od kilku dni na temat zakończenia rywalizacji po między Sinedd’em a D’Jokiem są prawdą. Odparła Callie.
-Calie ,Nork sam w to nie wierzyłem ,aż do dziś . Wygląda na to ,że oboje zapomnieli o przeszłości oraz dojrzeli . Moje źródła donoszą ,że Sinedd oraz D’Jok niegdyś byli przyjaciółmi spójrzcie na to zdjęcie ,które znalazłem .Powiedział Barry .
Mecz się zaczął przy piłce jest Snedd , który podał do Nihils’a jednak jemu piłkę odbiera Micro Ice ,który zmierza ku bramce przeciwnika . Jednak zdecydował podać się do D’Joka jednak piłkę przejęła Nikol . Rudowłosy chciał odebrać jej piłkę jednak za pomocą smoga zamieniła swoje ciał w gaz i przenikła przez chłopaka .Dziewczyna biegła dalej samotnie ,kolejna próba odebrania jej piłki przez Rocketa poszła na marne . Ku Nikol biegła Mei ,która wślizgiem odebrała jej piłke i podała do Tiji . Ona zaś podała ją wraz z fluxem , do D’Joka ,który miał dobra okazję do zdobycia bramki , jednak bramkarz obronił . Shadowsi zaczynają od własnej bramki Corn podał do Sinedd’a . W tym czasie Mark siedział w barze ,który znajdował się blisko plaży i czekał na umówione spotkanie z Nikki siostrą Niny. Dziewczyna spóźniała się już blisko dziesięć minut. Chłopak sądził ,że jednak ona się nie zjawi  . Po kolejnych pięciu minutach pojawiła się Nikki , która nie pałała radością na fakt spotkania z byłym chłopakiem jej siostry .
-Myślałem ,że już nie przyjdziesz. Powiedział Mark.
-Ja dotrzymuję słowa więc skoro powiedziałam ,że będę to jestem . Tylko przepraszam za spóźnienie .Odpowiedziała Nikki po czym dodała  .-Więc czego chcesz?
-Ja chcę wrócić do Niny ,ale ona mnie nie chce i nie dziwię się jej. Odpowiedział Mark po czym dodał .- Nie wybaczę sobie tego co zrobiłem do końca życia.
-Ja nie mogę wpłynąć na jej decyzję ,którą podjęła . Z resztą na ej miejscu zrobiłabym to samo .Powiedział Nikki.
Na stadionie dobiega końca pierwsza połowa wynik wciąż 0:0 . Kolejną akcję zaczyna Thran ,który myląc Sinedd’a podaje do Rocketa ,który biegnie wraz z Tiją podając sobię piłkę na przemian . Dziewczyna podała do D’Joka za którym biegła Nikol .Rudowłosy wzbił się w górę za pomocą oddechu i oddał potężny strzał piłka zmyliła bramkarza , odbiła się trzy razy o słupek po czym wpadła do bramki . Po dwóch minutach rozległ się gwizdek sędziego . Zawodnicy opuścili boisko i udali się do szatni .
- Gracie jak banda nieudaczników .Powiedział wściekły Artegor.
-Dajemy z siebie wszystko , chyba ty jedyny tego nie widzisz. Powiedział Sinedd
-Ty za to najwięcej dajesz z siebie na boisku .Powiedziała wrednie Nikol .
-Skoro jesteś taka mądra to czemu ni zdobyłaś bramki i w dodatku nie raz miałaś do tego dobrą pozycję .{Powiedział Sinedd
-Dobra przestańcie się kłócić ,dokończcie to po meczu .Powiedział Artegor po czym dodał .-Macie wygrać ten mecz i nie obchodzi mnie to jak to zrobicie . Rozumiecie ?
-Tak . odparła cała drużyna niemal ,że równocześnie .
Od kilkunastu minut trwała druga połowa na tablicy wciąż 1:0 dla Snow Kids Kolejną akcję zaczyna D’Jok ,który podaje do Micro Ice’a ,zaś on podaje w górę do Tiji ,która zdobywa kolejnego gola dla drużyny .Przy piłce jest znów Tija , Nikol biegnie za nią , zawodniczka ze Snow Kids wzbiła się w górę a za nią Nikol ,która ją sfaulowała . Blond włosa dziewczyna spada z wysoka w dół ,upadła na murawę podbiegła do niej cała drużyna również Sinedd jako jedyny z drużyny Shadows . Ciemno włosy chłopak podszedł do stojącej obok Nikol .
-Co ty zrobiłaś ?! Powiedział Sinedd
W tym czasie w studiu Arcadia Sports :
-Co za faul ! Tia jest nie przytomna. Powiedziała Callie po czym dodała.-Snow Kids mają szansę na zdobycia kolejnego gola po wykonaniu rzutu karnego . Nikol odbędzie karę na ławce kar ,bo czegoś takiego nie chcemy oglądać co ona prezentuje .
-Zgadza się mogłem spodziewać się takiego faulu po Sinedd’zie lecz nie po Nikol. Powiedział Barry
Rzut karny wykonuje Rocket , jednak bramkarz Shadowsów za pomocą smogu udaje mu się obronić strzał . Przy piłce Erick , który podaje do Sinedd’a . Kapitan Shadowsów zdobył pięknego gola nie możliwego do obronienia przez Ahito. Spotkanie dobiega końca Snow Kids wygrali 2:1 . Godzinę po zakończonym meczu Nikol poszła sama na plażę pierwszy raz przeżywała tak bardzo porażkę w meczu . Dziewczyna siadła pod drzewem gdy ku niej szedł jakiś chłopak z oddali nie wiedziała kto to idzie jednak gdy był już bliżej rozpoznała Artiego . Młody pirat , był najlepszym przyjacielem Nikol gdy była jeszcze w drużynie Pirates ,gdyż chłopak zawsze umiał ją pocieszyć .  W tym czasie Mei wyznała prawdę D’Jokowi o tym ,że nie raz rozmawiała z jego matką . Chłopak nie mógł w to uwierzyć jednak po chwili ku nim ukazała się postać kobiety .D’Jok ją rozpoznał była to jego matka a raczej jej duch poznał ją ze zdjęcia ślubnego rodziców. Wszyscy początkowo milczeli , rudowłosy podszedł do ducha chciał go dotknąć lecz jego dłoń przenikała i jej nie czuł. W oczach miał łzy , jednak jako pierwszy przełamał ta ciszę .
-Mamo . Powiedział D’Jok
-D’Jok jestem dumna z ciebie , nie mogłam mieć już wspanialszego syna . Powiedział duch matki
- To takie dziwne , tak bardzo mi cię brakowało i nadal brakuje . Nie raz jak byłem mały mówiłem do ciebie lecz nie odpowiadałaś mi .Powiedział rudowłosy .
-To ,że ci nie odpowiadałam nie znaczy ,że tego nie słyszałam . May’a zastępowała mnie tobie cieszę się jednak ,że Sonny cię odnalazł mimo ,że aż po tylu latach .Powiedział duch.
-To prawda May’a jest wspaniała .powiedział D’Jok
-Jednak chcę cię ostrzec .Powiedział duch.
-Przed czym ?zapytał D’Jok
-Sonnemu grozi poważne niebezpieczeństwo .Musisz mu pomóc ,ale on nie może dowiedzieć się o mnie i tym spotkaniu .Powiedział duch .
-Dobrze .Odpowiedział D’Jok
W tej chwili duch zniknął ,D’Jok usiadł na łózku obok Mei .Dziewczyna nie chciała nic mówić chłopakowi , wiedziała ,że z tym musi poradzić sobie sam . Jednak Mej przytuliła D’Joka

W następnym rozdziale .:
„-Jej stan się nie poprawia ,być może nie zagra w najbliższych meczach „
„-Czy to nie cudowne wszystkie moje przeszkody są tu na Paradisi „
„-Ja tak tego nie zostawię , spotkamy się w sondzie”
„-Wiesz wolałem twojego ojca jak chciał urwać mi głowę ,niż teraz jak tak się mi narzuca „
„- Wiesz nie powinniśmy ,nie wracajmy do przeszłości „
„-Sam to wszystko przygotowałeś ?”
„-Przykro mi nie mogliśmy uratować dziecka „
_________________________________________________________________

I jest kolejny rozdział . Wiem opis meczu słaby ,ale jakoś mam to w myślach poukładane ,lecz nie umie tego napisać . W najbliższych rozdziałach pojawią się nowe trzy postacie , jedna z nich będzie starała się zniszczyć jeden ze związków. Ale jak na razie nie zdradzę ,jaką parę będzie chciała rozdzielić . Zapraszam również do głosowania w nowej ankiecie .