poniedziałek, 6 lutego 2012



Rozdział X "Zdrada na boisku"


Mijają trzy dni od zniknięcia Nikol ,piraci przeszukali już całą planetę Wambas  oraz Stadion Genesis . Sonny postanawia skontaktować się z księciem Madoxem ,by złożyć mu propozycję.
-Sonny to zły pomysł .Odpowiada Corso .
-A mamy inne wyjście ?
-Ale jaką masz pewność ,że on cię nie oszuka .?
-Żadnej, ale zrozum D’jok jest dla mnie wszystkim chcę aby był szczęśliwy za wszelką cenę. Odpowiada Sonny -Benett  i jak uda ci się połączyć z Madoxem ?
-Tak jeszcze kilka poprawek i spokojnie będziesz mógł z nim porozmawiać .Odpowiada Benett.
-Sonny jesteś naszym liderem , nie możesz oddać się w ręce Technoidu .Powiedział Artie.
-Już wam mówiłem szczęście mojego syna jest najważniejsze .
W tym czasie Snow Kids przylecieli na planetę Shadows. W szatni jak zwykle panowała żartobliwa atmosfera ,lecz nikt nie zdawał sobie sprawy jaka przykra niespodzianka spotka D’Joka wraz z wyjściem na murawę stadionu .
-Nie wiem po co gramy ten mecz , wygraliśmy z Shadowsami tyle razy a po za tym większość drużyn jest już na Genesis .Oznajmia D’Jok.
-Mówiąc drużyny nie masz na myśli drużyny Pirates ,a tak bardziej to Nikol ?Spojrzał Micro Ice.
-Nie , po prostu brakuje mi tej atmosfery ,która tam panuje .
-Jasne a ja jestem baletnica Odpowiada Micro Ice.
-Powiadasz ,że baletnicą jesteś więc co tu z nami robisz ? A po za tym nie chciałbym cię zobaczyć w sukience. Powiedział Thran po czym w szatni rozległ się śmiech.
W tej chwili otworzyły i stanął w nich Sinedd wraz z dwójką zawodników.
-No ,no dość u was wesoło D’Jok , pewnie myślicie ,że nas pokonacie ,ale tym razem to my wygramy. Mówi Sinedd wchodząc do szatni Snow kids.
-Mecz się nie zaczął a ty już obstawiasz ,że przegramy , no nie ładnie tak .Odpowiedział D’Jok
-Posłuchaj ja to wiem ,że wygramy a ty przegrasz nie tylko mecz ,ale coś więcej .
-Jesteś szalenie zabawny Sinedd nadal jednak nie wiem o czym ty mówisz .
-Przekonasz się wkrótce na boisku .Odpowiedział Sinedd
-Tak wy nas nie pokonaliście grając w siedmiu a o ile mi wiadoma teraz was jest sześciu. Wtrąca się Micro Ice
-To chyba jesteś źle poinformowany mały .
-Posłuchaj Sinedd macie pięć sekund na opuszczenie szatni .Powiedział Rocket.
-Nie wiem czemu ty nadal trzymasz z tą bandą nieudaczników . Dołącz do nas zobaczysz nie pożałujesz. Powiedział Sinedd
-pięć, cztery ,trzy .. powiedział Rocket.
-Chłopaki idziemy . Nara frajerzy .Powiedział dość wrednie Sinedd.
W tym czasie na pokładzie Czarnej Mantry.
-Sonny za dwie minuty nawiążesz połączenie z Madoxem .Powiedział Benett.
-Ok. Benett. Odpowiedział Sonny
-Wiesz ,że możesz się jeszcze wycofać .Powiedział Corso.
-Wiem ,ale nie zrobię tego .
-Czekajcie rozłączcie się wiem gdzie ona jest .Wbiegł Artie.
-Skąd to wiesz ?Spytał Sonny .
-Nie wiem jak ci to powiedzieć bo do póki nie zobaczysz to nie uwierzysz .Po czym włączył holo TV.
-Co ona tam robi .?! Zdiwił się Sonny.
-Jak widać to gra w Shadows. Odpowiedział Artie
-To nie możliwe ja chyba śnię .Powiedział Corso.
-Witajcie holo widzowie  ten mecz jest dla nas nie zwykłym zaskoczeniem , nawet ja nie wieże własnym oczą w to co widzę . Ale tak to nie sen Nikol odziana w stroju Shadows. Komentuje Callie.
W tym czasie na boisku .
-Ale Nikol . Powiedział D’Jok patrząc w jej oczy.
-D’Jok przepraszam .Po czym odeszła na swoją pozycję.
-D’Jok przykro mi , my wszyscy jesteśmy tu z tobą .Powiedziała Tia
-Dzięki Tia .Powiedział smutnym głosem .
W tej chwili nawet Aarch, jest bardzo zdziwiony tym co zobaczył.
-Aarch , zastąpmy D’joka to nie najlepszy pomysł aby teraz grał .Powiedziała Simbai.
-Dobrze Mark przygotuj się wchodzisz na boisko. Powiedział Aarch
-Dobrze trenerze. Odpowiedział Mark.
-Artegor zawsze każdego przekupywał , wcześniej Sinedd teraz Nikol przecież to dzieciaki. Powiedział Aarch
-Wiem co teraz myślisz historia kołem się toczy. Odpowiedział Clamp po czym dodał teraz możesz porozmawiać z D’Jokiem.
-D’Jok zastąpi cię Mark .Powiedział Aarch do D’Joka przez słuchawkę.
-Dziękuję trenerze .Odpowiedział D’Jok.
-Jak donoszą informację w tym meczu nie zobaczymy D’Joka nie dziwę się Aarchowi ,że postanowił jednak zastąpić go Markiem. Mecz właśnie się zaczyna . W starciu o piłkę Sinedd i Micro Ice piłkę przejmuje Sinedd , który  idzie jak burza w stronę bramki Ahito , Thran chce przejąć piłkę, ale Sinedd  podaje do Nikol , która jest sam na sam z Ahito .I gol dla Shadowsów w 3 minucie spotkanie .Komentuje Callie.
-Ten gol na początku spotkania nie wróży nic dobrego dla Snow Kids .Odpowiada Nork.
W tym czasie Sonny postanawia zadzwonić do matki Nikol .
-Witaj Susan. Powiedział Sonny
-Powiedz mi znaleźliście ją ? Dopytywała się matka Nikol.
-Tak .Odpowiedział Sonny.
-Gdzie ona była przez ten czas ?
-Wiem ,że Mitgard jest bardzo daleko i nikt tam nie słyszał o galaktycznej piłce , i wiem ,ze ta informacja nie dotarła do ciebie . Nikol nie gra już w mojej drużynie. Odpowiada Sonny .
-Czemu ?
-Gra teraz w drużynie Shadows ,której trenerem jest Artegor Nexus za pewne go pamiętasz, gdyż grał kiedyś razem z twoim mężem w dawnej reprezentacji Akilian .Odpowiada  Sonny.
-Artego Nexus .Powtórzyła imię po czym szybko jej mina nie była już tak radosna jak wcześniej.
-Coś nie tak? Zapytał Sonny.
-Nie wszystko w porządku naprawdę , przypomniałam sobie ,że musze coś załatwić .Żegnaj. Odpowiedziała Susan wyłączając się.
-Zbliżą się koniec pierwszej połowy a na tablicy wciąż 1:0 dla Shadows. Komentuje Nork.
-Tak Nork, ale Nikol zaczyna akcję a do końca pierwszej połowy zostały cztery minuty. Nikol mija Marka który próbuje odebrać jej piłkę .
W tej chwili na stanowisku trenera.
-Aarch spójrz Nikol .Powiedział Clamp.
-Widzę on wpływa na jej charakter. Odpowiedział Aarch.
-Drodzy państwo co za faul Niko na Tiji.Na pewno to odczuła jak widać nie podnosi się z murawy ,  nie zdziwi mnie to jak w drugiej połowie zobaczymy D’Joka . Rzut karny wykona wykona Rocket czy to umożliwi Snow Kids wyrównanie wyniku ? Rocket ustawia piłkę , strzela , o nie co za pech piłka trafia w poprzeczkę . I tak kończy się pierwsza połowa.
Chwilę później w szatni Snow Kids.
-D’Jok musisz zagrać wiem ,że nie będzie ci łatwo ,ale nie mamy innego wyjścia Tija nie da rady grać zajmiesz jej pozycję .Powiedzi ł Aarch
-Dobrze trenerze .Odpowiedział D’Jok.
-D’Jok  ale to,że gra w Shadows nie znaczy ,że nie możecie być parą. Powiedział Mei.
-Mei chciałbym, w to wierzyć, ale już wiem o co chodziło wtedy Sineddowi. Powiedział D’Jok
-Ale to jej decyzja czy chce być z tobą czy nie .Powiedział Micro Ice.
-Sinedd powiedział ,że dziś nie przegram nie tylko mecz ,ale i coś więcej a to już mówi samo za siebie. Powiedział D’Jok
-Przecież to nic nie zmienia nadal możecie być parą nie ważne w jakich drużynach będziecie grali .Powiedział Ahito.
-Zrozumcie Sinedd zrobi wszystko by ona nie była ze mną . Już wole przegrać ten mecz i wszystkie inne ,ale nie mogę jej stracić .Powiedział D’Jok wychodząc z szatni.
Zawodnicy wyszli na boisko . W tym czasie na stadionie Genesis  Blayloc spotyka się z Harrisem w tajnym laboratorium .
-I co o tym sądzisz .Zapytał Blaylock.
-Mam tylko jedno pytanie kazał mi pan zebrać najlepszych  graczy w galaktyce i to laboratorium .Co ma pan zamiar zrobić ?Zapytał Harris.
-To laboratorium uczyni mnie najpotężniejszym człowiekiem w galaktyce a ty mi w tym pomożesz .
-Ale nadal nie wiem po co panu sfera.
-To proste ona będzie ściągała fluxa od zawodników i nikt ani nic mnie już  w tym nie powstrzyma nawet Sonny Blackbonns i ci jego nędzni piraci. Powiedział dumnym głosem Blaylock.
-Drodzy państwo to już połowa drugiej połowy , i nadal mamy wynik 1:0 widać ,że ta połowa to głównie pojedynek Sinedd’a oraz D’Joka, na boisku aż iskrzy ,ale czy wejście D’Joka pozwoli na wygranie tego meczu Snow Kids .?Sinedd rusza w stronę bramki czy zdobędzie gola dla drużyny. Tak Shadowsi prowadzą 2:0 to nie najlepszy dzień dla Snow Kids a najbardziej dla D’Joka ciężko sobie wyobrazić co czuje i myśli ten zawodnik . Komentuje  Callie.
-Brawo Sinedd, Powiedział Artegor przez słuchawkę.
-Masz zdobyć gola i udowodnić ,że jesteś warta tego aby grać w Shadows. Powiedział Sinedd mijając Nikol.
-Nie martw się zdobędę go .Powiedziała Nikol
-Nikol przejmuje piłkę  za nią biegnie D’Jok, czy odbierze jej piłkę ?Tak D’Jok odbiera piłkę biegnie w stronę bramki Shadows podaje do Micro Ice,który powrotem oddaje piłkę do D’Joka i gol dla Snow kids ,ale czy wystarczy im czasu na objęcie prowadzenia, zostało tylko 10 minut a to nie zbyt dużo .Komentuje Callie .
-Co ty robisz ?Mówi Artegor do Nikol przez słuchawkę.
-Gram. Odpowiada Nikol.
-Jeżeli grasz to czemu D’Jok strzelił gola .?!
Nikol po tym wyciąga słuchawkę. W tej chwili w pomieszczeniu trenera Snow Kids.
-Aarch Nikol ona nie słucha Artegora .Powiedział Clamp.
-Widzę to ,ale to przez Sinedd’a on ją nastawia przeciw D’jokwi , również smog wpływa na nią.
-Micro Ice odbierz jej piłkę .Krzyczy Aarch do słuchawki Micro Ice.
-Drodzy kibice  Nikol w ostatniej minucie strzela wspaniałą bramkę i tym Shadowsi wygrywają 3:1.  Zachęcamy państwa na zostanie przed telewizorami , dostaliśmy zgodę od Aretgora Nexusa na przeprowadzenie krótkiego wywiadu z Nikol.
Chwilę później w szatni Shadows.
-Dobra robota , macie tak grać zawsze .Powiedział  Artegor.
-My zawsze gramy dobrze .Powiedział Sinedd.
-Tak ,a ty Nikol pokazałaś ,że zasługujesz na bycie w naszej drużynie . A i nie za pomnij za piętnaście minut masz wywiad z Callie Mistick. Powiedział Artegor.
-Tak pamiętam o nim . Odpowiedziała Nikol.
Snow Kids opuścili już planetę Shadows i na statku postanowili oglądnąć wywiad z nową gwiazdą Shadowsów.
-Witajcie dziś mam zaszczyt porozmawiać z Nikol nową napastniczką Shadows. Powiedziała Callie.
-Witaj Callie. Odpowiedziała Nikol
-Powiedz mi czy propozycja grania dla Shadows dostałas po ostatnim meczu , kiedy doświadczyłaś smoga ?
-Nie , tą propozycję Sinedd złożył mi bardzo dawno i myślę, że przyjęcie  jej było dobrą decyzją.
-Powiedz mi co z D’jokiem ? Czy to oznacza koniec waszego związku ?
-Tego nie postanowiłam , oczywiście podejmę słuszną decyzję razem z D’Jokiem .
-A co z twoją byłą drużyną czy znalazłas już kogoś kto cię zastąpi ?
-Nie znalazłam , myślę,że Sonny znajdzie kogoś na moje miejsce po za tym mają Stevensa i ja nie jestem im potrzebna.
W tym czasie Artegor siedział w swoim gabinecie kiedy zadzwonił do niego telefon.
-Słucham. Odebrał telefon Artegor.
-Witaj Artegorze .Powiedział Susan matka Nikol.
-Susan tyle lat się nie odzywałaś .Co u ciebie.
-Nie dzwonię aby prowadzić z tobą rozmowy ,ale mam do ciebie sprawę.
-Zamieniam się słuch .Ale pewnie jesteś dumna z córki.?
-Jestem ,ale ty też powinieneś być dumny .
-I jestem to wspaniała zawodniczka.
-Artegorze Nikol to twoja córka.

sobota, 4 lutego 2012




Rozdział IX "Zniknięcie Nikol"



-Witajcie drodzy holo widzowie dziś odbędzie się mecz Wambas Vs. Pirates na pewno ten mecz zagwarantuje nam wiele emocji ,lecz nie tyle co mecz Shadows  kontra Snow Kids ,którego termin uległ zmianie i odbędzie się wcześniej .Komentuje Callie.
-Przypomnijmy ,że Snow Kids i Shadows grali w zeszłorocznych finałach ,po czym zwycięstwo wywalczyła sobie drużyna Aarcha . Wielu sceptyków uważa ,że ten mecz będzie meczem rewanżowym ,w którym słynny Artegor Nexus będzie chciał udowodnić ,że przegrana w finale to tylko chwilowe nie powodzenie. Mówi Nork
-Jak wiemy były kapitan Shadows  Fulmugus odszedł po meczu z Pirates , i do tej pory jednak nie otrzymaliśmy informacji aby doszedł ktoś nowy do drużyny . Granie szóstką zawodników przeciw siedmiu nie przynosi korzyści .
-Callie ,lecz przejdźmy do meczu dzisiejszego jak wiemy Nikol ,która była ranna zagra w dzisiejszym meczu .
W tym czasie w akademii Snow Kids odbywa się trening przed zbliżającym się meczem.
-D’Jok podaj do Micro Ice , nie przetrzymuj piłki .Mówi Aarch przez słuchawkę do D’Joka
-Co ty robisz byłem nie kryty ? Podchodzi do D’Jok, Micro Ice.
-Dobra Clamp wypuść ich. Oznajmia Aarch
-Już się robi .Odpowiada Clamp.
-Za dwa dni gramy mecz , znając Artegora będzie chciał udowodnić ,że jego drużyna jest lepsza i tak się stanie jeśli nie będziecie grali jak drużyna. Mówi Aarch.
-Spokojnie przecież i  tak nie mają jednego zawodnika .Odpowiada D’Jok
-A co jeśli już znaleźli i zagra w meczu ?Musimy brać to pod uwagę nie można z góry zakładać ,że ten mecz wygramy ,tak jaki i każdy inny mecz bo to was z gubi .Odpowiada Aarch
-Aarch ma rację ,  musimy przypomnieć sobie jaką radość dawała nam wcześniej gra , kiedy każdy mecz był dla nas radością ,zabawą a nie tylko wygraną . Wypowiada się Rocket.
-Rocket ma rację powinniśmy ,znowu grać tak jak dawniej . Odpowiada Mei.
-No dobra na dziś to koniec możecie iść oglądać mecz .Odpowiada Aarch .
-Mei zaczekaj. Woła Micro Ice.
-Co jest Micro Ice ?
-I jak kiedy masz tą sesję z Sefoną ?
-Zaraz po tym jak przylecimy na Genesis.
-Jesteś wspaniała Mei .
-Nie musisz mi jeszcze dziękować ,bo jak na razie to nic jeszcze nie zrobiłam ,ale wybacz teraz muszę iść pod prysznic.
-ok. .Po czym Micro udał się do swojego pokoju .
W tym czasie zawodnicy Wambas i Pirats są w szatniach , gdzie trenerzy obu drużyn  udzialją zawodnikom ostatnie wskazówki związane z meczem. W tej chwili pojawił się komunikat aby zawodnicy udali się w stronę boiska.
-Nikol pamiętaj ,że jeśli będzie bolało cię to ramie masz mi powiedzieć wtedy zejdziesz z boiska .Zrozumiałaś ?Spojrzał na nią Sonny.
-Tak zrozumiałam trenerze .Po czym wyszła z szatni .
W tym czasie na Archipelagu Shadows Artegor wraz z Sineddem oglądają mecz aby zobaczyć postępy Nikol.
-Czyli dziś po meczu przyleci na Shadows?. Zapytał Artegor.
-Tak ,ale dzień to za mało aby opanowała smog a tym bardziej go w sobie odkryła. Odpowiada Sinedd
-Smogu jest najprościej doświadczyć sam chyba dobrze wiesz o tym ,a z resztą gramy ze Snow Kids a jak wiemy będzie pewnie chciała udowodnić D’jokowi ,że jest od niego lepsza.
W tym czasie w akademii Snow kids .Zawodnicy  schodzą się do świetlicy ,aby oglądać mecz.
-Usokójcie się mecz się zaczyna .Mówi D’jok do reszty .
-No D’Jok od kiedy ty jesteś takim fanem Piratsów? Zapytał Thran.
-Chyba raczej fanem Nikol .Wtrąca się Mark.
-Witamy was drodzy kibice mecz zaraz się zacznie , obie drużyny są już na boisku ,każdy zadaje sobie pytanie czy dzięki nowej wspaniałej napastniczce nastał złoty wiek dla Pirates .
W starcu o piłkę widzimy Nikol oraz  Wuwambu, Nikol z łatwością przejmuje piłkę ,którą podaje do Stevensa . Niestety piłkę przejmuje Lun Zarea ,która biegnie ku bramce Pirates ,czy dzięki temu drużyna Wambas wyjdzie na prowadzenie ? Za nią biegnie Nikol ,która próbuje zatrzymać Lun Zareę  ,która  właśnie przygotowywuje się do strzału i gol Wambas przejmują prowadzenie w samym początku spotkania. Trwa kolejne starcie o piłkę tym razem piłke przejmuje Wuwambu  ,lecz piłkę odbiera mu Kate ,która podaje do Nikol.
-Muszę strzelić ,jestem najlepsza .Powtarza Niko w myślach.
-Nikol rusza sama przeciw obronie Wambas ,ale zaraz to niesamowite Nikol doświadczyła smogu fluxa Shadowsów ,dzięki któremu zdobyła bramkę dla swojej drużyny. Komentuje Callie.
W tej chwil w pomieszczeniu trenerów.
-Sonny jak to możliwe ?Zapytał ze zdziwieniem Corso.
-Smogu można bardzo łatwo doświadczyć , głównie jeśli zawodnika przepełnia złość i wygrana za wszelką cenę .Odpowiada Sonny.
Również w tej samej chwili w świetlicy Snow Kids ,gdzie oglądali mecz razem z Karchem i Clampem.
-Ale jak to możliwe ? Zapytał D’Jok nie wierząc temu co zobaczył.
-D’Jok doświadczyć smogu może ,każdy gracz jeżeli chęć wygranej jest większa od radości z gry oraz zawodnika przepełnia złość .Odpowiada Clamp.
-Również trzeba pamiętać ,że smog szkodzi zawodnikowi z innej planety poprzez stopniowe zatruwanie organizmu , co stało się ze mną oraz Suneddem w finale ,lecz ona zdołał nad tym zapanować ,ale w każdej chwil może nastąpić nawrót silniejszy i Sinedd może już sobie z tym nie poradzić sam. Odpowiada Aarch.
-A czy jej może coś  być ?Zapytał zaniepokojony D’Jok.
-Użyła go raz więc nic nie powinno jej być, ale nawet jeśli nie będzie używała smogu to i tak w końcu odczuje jego brak .
-Czyli ? Zapytał D’jok.
-Smog może ją uzależnić .Odpowiada Aarch.
Chwilę później w akademii Shedowsów.
-Sądzę ,że to co zobaczyliśmy przekonuje mnie ,że Nikol to świetny wybór .Dzięki niej wygramy ten mecz ze Snow kids oraz nawet sam puchar. Oznajmia Artegor .
-Od początku tak myślałem .Odpowiada dumnie Sinedd.
W tym czasie kończy się pierwsza połowa spotkania gdzie Piratsi wygrywają 2:1 po kolejnej wspaniałej bramce Nikol . Podczas przerwy zawodnicy udają się do szatni.  Sonny postanawia również pójść aby porozmawiać z Nikol.
-Jak widzimy mecz przyniósł nam wiele emocji ,szczególnie wtedy ,kiedy zawodniczka Piratsów użyła smogu spójrzmy na to jeszcze raz na powtórce.
W tym czasie w szatni.
-Nikol  podjąłem decyzję w drugiej połowie nie zagrasz tak będzie lepiej dla ciebie .Oznajmia Sonny.
-Przecież nic mi nie jest mogę grać .Odpowiedziała Nikol .
-Ja jestem twoim trenerem i powinnaś  wykonywać moje polecenia .Czy  dotarło to do ciebie? Zapytał Sonny.
-Tak trenerze rozumie. Odpowiedziała Nikol .
-A ty Kate wspomożesz w ataku Stevensa .
-Dobrze .
-Trenerze skoro już tu nie jestem potrzebna to czy mogę iść do hotelu ?
-Tak możesz iść jak skończy się mecz przyjdź do mojego pokoju musimy porozmawiać .
-Oczywiście przyjdę. Odpowiedziała Nikol.
-Wracamy na drugą połowę meczu ,zadaje mi się ,że Nikol nie zagra w tej połowie co daje większe szanse na wygraną Wambas. W starciu o piłkę widzimy Stevensa i drugiego z napastników Wambas ,który przejmuje piłkę ,lecz Stevens odbiera mu ją i zmierza w stronę bramki , o nie co za faul obrońcy Wambas ,Stevens na pewno to odczuł lecz to on będzie wykonywał rzut karny .Jak widzimy ustawia piłkę ,podchodzi do tego bardzo spokojnie przygotowywuje się do strzału ,lecz nie zrobiło to wielkiego wrażeniu na bramkarzu Wambas.
W tym czasie Nikol udała się do hotelu , spakowała swoje rzeczy i udała się w stronę astro portu .
-Przepraszam , proszę oddać bagaż do kontroli .
-Tak oczywiście .Odpowiedział Nikol .
-Czy ty czasem nie jesteś Nikol napastniczka Piratsów ?Zapytał mężczyzna.
-Nie musiał mnie pan z nią pomylić .Odpowiedział Nikol.
-Może ma pani rację ,ale jesteście bardzo podobne do siebie .
-Nie sądzę .A nie wie pan za ile będzie prom na Shadows ?Zapytał Nikol.
-Powinien być za jakieś góra 5 minut. Odpowiedział mężczyzna po czym odszedł.
W tym czasie na stadionie trwają ostatnie minuty meczu gdzie Wambas wygrywają z Piratsami 5:2.
-Zostały dwie minuty spotkania a wynik meczu jest już przesądzony jak widać granie w szóstkę przeciw siedmiu się nie sprawdza . Stevens przygotowywuje się do strzału i gol .I tak mecz zakończył się 5:3 dla Wambas .
W tym czasie w loży trenerów.
-To moja wina ,że przegrali nie powinienem jej zakazać grać tak to byśmy wygrali.
-Sonny to nie twoja wina ,chciałeś dla niej dobrze to był tylko mecz towarzyski a nie mecz pucharu. Odpowiada Corso.
Sonny dzwoni do Artiego aby przekazał Nikol ,żeby przyszła tu na stadion.
-Artie powiedz Nikol ,żeby przyszła powrotem na stadion.
-Nikol ? Przecież ona jest z wami. Odpowiada ze zdziwieniem Artie.
-Nie miała iść do hotelu. Nie było jej tam ?
-Nie przynajmniej mi się tak zdaje może jest w pokoju ,pójdę sprawdzić .Sonny w pokoju też jej nie ma .
-Jak to ?
-Normalnie .
-Dobra Artie poszukaj jej wraz z Benettem .
-Już się robi szefie. Odpowiedział Artie po czym się rozłączył.
-Sonny śmierdzi mi tu technoidem. Powiedział Corso
-Posłuchaj na razie nic o tym nie mówimy D’Jokowi ,jeżeli nie znajdziemy jej do meczu Snow Kids kontra Shadows wtedy zaraz po meczu powiemy o tym D’Jokowi.
-Oczywiście Sonny.
Nikol doleciała na planetę Shadows gdzie w porcie czekał już na nią SInedd,.
-Cześć . Niezły mecz .Mówi Sinedd na widok Nikol.
-Cześć . Pewnie chodzi ci o to co miało miejsce w pierwszej połowie ? Czyż nie ? Spojrzała na niego Nikol.
-Może . W Piratsach zmarnowałabyś swój talent ,a szkoda by było .
-Tyle ,że używając smoga czuję się chora .
-Też tak miałem na początku , szybko ci to przejdzie .
Sinedd i Nikol udali się do akademii Shadowsów . W tym czasie Sonny wraz z piratami zaczyna poszukiwania Nikol ,która zniknęła bez śladu ,nie wiedząc, że Nikol jest na planecie Shadows.

czwartek, 2 lutego 2012




Rozdział VIII"Niespodzianka"

Na stadionie Genesis Sinedd spotyka się z Harrisem , który  składa mu propozycję prowadzenia gry Netherball.
-A więc jak zgadzasz się Sinedd ? Spojrzał na niego Harris
-Ale niby jak ma być w tym moja rola skoro nie mogę grać .Zapytał Sinedd
-Dostaniesz spore wynagrodzenie , mój pracodawca jest bardzo hojny , a jeszcze bardziej ucieszy się ,kiedy sprowadzisz do sfery kogoś z Snow Kids. Odparł Harris.
-Spróbuję .
-Myślę ,że 3 dni wystarczą ci na sprowadzenie najlepszych graczy pucharu .
-Nie musisz się o to martwić Harris .
-Wierzę w to . Słyszałem też ,że do Shadowsów ma dołączyć Nikol napastniczka Pirates , kiedy wykonasz moje polecenia postaram nadać jej immunitet poza boiskiem w końcu napadła na konwój Technoidu i chyba nie było by najlepiej gdyby Shadowsi byli przez to ścigani ,ale pamiętaj maż 3 dni .
-Zrozumiałem .
-Musze już iść na spotkanie z zarządem ligi .Po czym odszedł .
Kiedy Harris ujrzał ,że Sinedd się oddalił zadzwonił do Blaylocka aby poinformować go, że ich się udał .W tym czasie na Akilianie w akademii Snow Kids kończy się trening ,aarch nadal jest zaniepokojony tym,że D’Jok jeszcze nie wrócił ani z nikim się nie skontaktował . Micro Ice prosi Mei czy nie mogła by z nim porozmawiać .

-Hej Mei pamiętasz jak dziś rano ,kiedy wychodziłem z akademii powiedziałaś mi ,że mogę do ciebie przyjść porozmawiać ,kiedy będę chciał więc czy teraz masz czas ?Zapytał Micro ice.
-Jasne przyjdź za wieczorem  do mojego pokoju będziemy tam sami Tia i Rocket idą na kolację do jego rodziców więc nie ma problemu. Odpowiedziała Mei.
-Ale obiecasz ,że ta rozmowa zostanie między nami ?
-Tak obiecuję .Uśmiechnęła się po czym udała się w stronę pokoju.
-Ej Micro i gdzie twój anioł ?Zaśmiał się Mark.
-Mrak czy ty nigdy nie zmieniasz holo płyty ? Spojrzał Micro na Marka
-….. Nie . Odparł Mark.
-I za jakie grzechy musze być z nim w drużynie. Zadał sam do siebie pytanie Micro ice
-Ale możesz zawsze być piratem ,kiedyś tak bardzo chciałeś . D’Jok na pewno by ci to załatwił po znajomości .Odparł Thran .
-Thran ,ale piraci by z nim nie wytrzymali tygodnia ,co ja mówię dnia .śmieje się Mark
-Dobra idę .Jak już skończycie to mi powiedźcie . Po czym udał się do swojego pokoju .
W tym czasie Aarchowi udało się dodzwonić do D’Joka
-Słucham .Odpowiada D’Jok
-D’Jok  czemu nie powiedziałeś ,że jedziesz na Sholie? Wszyscy się martwiliśmy co się z tobą dzieje wiesz jakie to nie bezpieczne .?
-Przepraszam trenerze ,ale musiałem .
-D’Jok ja cię rozumie martwisz się o Nikol bo ją kochasz to normalne . Pewnie gdybym był na twoim miejscu D’Jok zrobiłbym to samo dla osoby ,którą  kocham ,lecz pierwsze co bym zrobił spytałbym się o pozwolenie trenera.
-Gdybym się zapytał na pewno by mnie trener nie puścił.
-Masz rację nie puściłbym cię, ale samego .Archipelag Sholie nie jest najbezpieczniejszym miejscem dla ciebie .Odpowiada Aarch.-A kiedy masz zamiar wrócić ?
-Dzisiaj .Odpowiada D’Jok
-Jak już wrócisz to przyjdź do mojego gabinetu wtedy porozmawiamy .
-Dobrze trenerze .Po czym D’Jok się rozłączył.
D’Jok idąc na prom na Akilian z daleka zauważa mu znaną postać ,był to Sinedd.
-Sinedd co ty tu robisz postanowiłeś zostać piratem?
-D’Jok  no proszę co za spotkanie w sumie spodziewałem się ,że tu mogę cię spotkać.A co ja tu robię nie powinno cię wcale obchodzić.
-Ale co ja się dziwię Sholie i ty nawet pasuje .
-Zabawny jesteś D’Jok . Ciekawe czy też taki będziesz kiedy , Shadowsi pokonają Snow Kidsów.
-Sinedd mecz jest za tydzień a ty już wież kto wygra ,a może to Snow Kidsi pokonają Shadowsów .
-W sumie mi cię szkoda D’Jok grając na pól gwizdka w tym meczu możesz pomyśleć ,że jesteś lepszy od de mnie ,a w rzeczywistości tak nie jest .
-Sinedd nie mam pojęcia o czym ty do mnie mówisz ?
-Jeszcze. Po czym odwrócił się i udał się w swoją stronę .
Tia i Rocket udali się do jego rodziców na kolację .
-Witajcie dzieci. Powiedziała Keira proszę wejdźcie .
-Witaj mamo .Odpowiada Rocket .
-Dobry wieczór. Powiedział Tia.
-Proszę siadajcie do stołu ,ja zaraz wracam .Po czym Keira udała się do kuchni.
-I jak idą wam treningi przed meczem z Shadowsami ? Zaoytał ojciec Rcoketa.
-Dobrze jak zwykle .Odpowiedział Rocket.
-Na pewno też jest bardzo wesoło wam w akademii , każdy mówi o tym co wyprawiał Micro  Ice. Zaśmiał Norata.
-Tak on zawsze potrafi obrócić wszystko w żart Odpowiada Tia
-Mam nadzieję ,że będzie wam smakować. Odpowiedziała Keira kładąc na stole pieczeń .
-Na pewno . Odpowiada Tia
-Ale za nim przejdziemy do jedzenia chcieliśmy wam coś powiedzieć .Zaczęła Keira
-Właśnie dzieci ja i Keira spodziewamy się dziecka .Kończy Norata.
-Gratulacje. Powiedziała Tia przytulając z radości Keirę.
-Rocket nie cieszysz się ? Spojrzał na niego ojciec.
-Bardzo zawsze chciałem mieć brata no albo ewentualnie siostrę. Powiedział Rocket.
-Cieszy mnie to synu baliśmy się z ojcem ,że nie za dobrze przyjmiesz tą wiadomość .Odpowiedziała Keira siadając.
-Nie to najlepsza niespodzianka jaką kiedy kol wiek dostałem.Oznajmia Rocket.
-A w którym miesiącu pani jest ? Zapytała Tia .
-Drugi jeszcze daleko .Odpowiada matka Rocketa.
W tym czasie na Archipelagu Sholie Sinedd przychodzi do Nikol .
-Co ty tu robisz ?Zapytała ze zdziwieniem Nikol
-Myślałem ,że ucieszysz się na mój widok .Odpowiada Sinedd i siada koło niej na łóżku.
-To raczej źle myślałeś .
-Spotkałem dziś naszego przyjaciela D’Joka .
-I co mu powiedziałeś.?
-Nic ,ale mam do ciebie sprawę .
-Jaką? Zapytała
-Musze znaleźć zawodników do netherball’a i pomyślałem o tobie .
-Co to ten netherball ?
-Gra gdzie główną zasadą jest brak zasad, gra bez sędziów i jeden na jednego .
-Podoba mi się ten brak zasad.
-Na początku będziesz się temu przyglądać ,później zagrasz.
-A ty ?
-Ja to będę to prowadził. Więc jak wchodzisz w to ?
-Tak.
-Dobrze się z tobą robi interesy ,a właśnie kiedy przejdziesz do Shadows dostaniesz immunitet poza boiskiem..
-Powiedz mi jaki ty masz w tym interes? Co ?
-Żaden.
W tym czasie Mark,Ahito i Thran poszli doświetlicy oglądać mecz Sliterin Vs. Lightnings.
-Zanim rozpocznie się mecz , doszły nas słuchy ,że tegoroczny mecz gwiazd ,który ma odbyć się krótko przed rozpoczęciem pucharu będzie przebiegał inaczej niż do tej pory.Komentuje Callie
-Zgadza się Callie ja wiemy w tym roku powstaną dwie drużyny jedna będzie składała się z samych mężczyzn a druga z samych kobiet .Oznajmia Nork
-Na pewno ten mecz przyniesie nam nie zapomniane emocje jak wiemy trenerami drużyn mają być dawni przyjaciele Aarch i Artego Nexus.Ale teraz wróćmy do meczu Sliterin kontra Lightlings.
-Ale było by fajnie zagrać w takim meczu .Mówi Mark .
Gdy połowa drużyny oglądała mecz Micro Ice przyszedł do pokoju Mei.
-A więc o co ci nie daje spokoju Micro Ice ?Zapytała Mei siedząc na łóżku.
-A więc podoba mi się Sefona chciałbym z nią być ,ale jak ją znów spotkam nie chcę wyjść na głupka przed nią więc proszę naucz mnie jak rozmawiać z dziewczynami .Odpowiada Micro.
-Zgoda ,ale ty też zrób coś dla mnie  jutro tutaj na Akilianie kręcę reklamę z odzieżą no i potrzeba na chłopaka no i pomyślałam o tobie.
-Ja nie nadaję się do reklam.
-Micro wystarczy  tylko ,że będziesz się uśmiechał i powiesz jakiś krótki tekst .Prosze zgódź się .
-No dobra ,ale tylko ta jedna reklama .Obiecujesz ?
-Tak ,dzięki Micro ,że się zgodziłeś.
-Nie wiem czemu ale sądzę ,że będę tego później żałować.
-A co do Sefony wiem ,że podpisała kontrakt z wytwórnią reklam w tej z ,którą współpracuję  wiem ,również ,że prawdopodobnie weźmiemy udział w jednej sesji dla magazynu.
-Skąd to wszystko wiesz ?
-Micro Ice siedzę w tej branży już długo i o takich rzeczach mnie informują.
-Ale co to ma do rzeczy ?
-Więc sesja jest za tydzień ,mogę z nią porozmawiać i wypytać się co sądzi o tobie i być może zaproponuję jej spotkanie z tobą .
-A może ja bym tam z tobą pojechał.?Zapytał Micro Ice.
-Spory ,ale tam nie wpuszczają tych osób ,które z nimi nie współpracują .
Mei i Micro nadal rozmawiają ze sobą. Mei daje mu rady aby mógł zaimponować Sefonie. W tym czasie wraca D’Jok.
-Cześć chłopaki ,a gdzie drużyna ?
-A my to co ?Odpowiada Mark
-Chodzi mi o resztę .Siada D’jok przyłączając się do chłopaków oglądać ,mecz .
-Tia i Rocket poszli na kolację do rodziców Rocketa,Mei i Micro Ice rozmawiają .Odpowiada Thran.
-I jaki wynik ? Zapytał D’Jok
-3:1 dla Sliterinu a to już koniec drugiej połowy .Odpowiada Thran
-Nie dziwię się grają naprawdę ostro , nie chciałbym z nimi grać .Odpowiada Mark.
-Wygląda jakby grali taktyką Shadowsów  , więc penie dla tego wtedy zremisowali. Mówi D’Jok.
-Tak drodzy holo widzowie mecz dobiegł końca Sliterin pokonał Lightlings 3 :1 .Komentuje Callie.
Następnego ranka D’Jok przygodzi do gabinetu Aarcha ,a Mei i Micro Ice właśnie są na planie i kręcą  reklamę.
-Ujęcie pierwsze. Odparł reżyser.
-Jest zimno ,a twoja kurtka nie daje ci ciepła ,ale to może się zmienić .Teraz żaden mórz ci nawet nie przeszkodzi kiedy będziesz miał kurtkę z najnowszej kolekcji Technosizer.Dostępne są dla niej .Mówi Mei.
-Oraz dla niego. Nie czekaj tylko przyjdź do naszych salonów Technosizer i spraw sobie prezent .Pamiętaj również ,że  w każdy piątek w każdym salonie jest wyprzedaż przez pół ceny .Mówi Micro.
-Zamówienia można składać również na telefon podany poniżej.Mówi Mei.
-Cięcie mamy to . Bardzo dobrze wam poszło mało komu udaje się to za pierwszym razem. Oznajmia reżyser.
-Dziękujemy. Odpowiada Mei.
-A ty mały co byś powiedział na podpisanie z nami kontraktu ?Zapytał reżyser .
-Nie raczej z tego nie skorzystam .Odpowiada Micro Ice.
-Szkoda byłbyś świetny .
-Jestem piłkarzem i najważniejsza dla mnie jest piłka a nie kręcenie reklam.

środa, 1 lutego 2012




           Rozdział VII"Pod urokiem anioła"                                       




Po wygranym meczu zawodniczki Iceflower udają się w stronę swojego statku,ale niestety Odin oznajmia ,że statek uległ awarii i będą musieli zostać tu dłużej.Kiedy dowiaduje o tym się Aarch postanawia zaproponować nocleg w swojej akademii .Trener Iceflowers przyjmuję propozycję, ale każe  aby Aarch trzymał Micro ice z dala od jego córki .
W tym czasie w pokoju D’Joka i Micro Ice.
-Cześć chłopaki mam nową grę może zagramy .Zapytał Thran
-Nie mam czasu .Odpowiedział D’Jok pakując swoje rzeczy .
-No dobra ,ale wytłumacz po co ty się pakujesz ?Zapytał zdziwiony Thran
-D’Jok leci do Nikol .Odparł Micro Ice ,który siedział i oglądał holo TV.
-Jak to Aarch się zgodził ?Zapytał Thran
-Nie bo on nic nie wie .Wtrącił się ponownie Micro
-A zamierzasz mu o tym powiedzieć ? Zapytał Thran
-Powiem mu ,że nocuję u mamy a wy mnie będziecie kryć .Odpowiedział D’Jok
-Plan dobry ,ale chyba zapomniałeś ,że jesteś znany w całej galaktyce i jak polecisz na Sholie to Aarch się dowie. Powiedział Thran
-Dla tego wyruszam incognito .Odpowiedział wychodzą z pokoju D’Jok
-Micro może ty ze mną zagrasz ?
-Jasne czemu by nie tym razem to ja wygram. Odpowiedział Micro .
W tej chwili pojawił się komunikat Aarcha ,że cała drużyna ma zjawić się w pokoju odpraw .
-Jesteście wszyscy ? Nie widzę D’Joka. Zapytał Aarch
-On powiedział ,że musi iść do mamy bo dzwoniła do niego i kazał przekazać ,że zostaje tam na noc .Odpowiedział nie pewnie Micro Ice.
-No dobra przez dwa najbliższe dni w akademii będziemy mieli gości będą to zawodniczki Iceflowers ich statek uległ awarii ,Clamp i ich trener próbują znaleźć przyczynę .
-Jest ! Krzyknął w podskoku Micro Ice.
Po czym cała drużyna się śmiała .
-Na twoim miejscu bym się tak nie cieszył Micro Ice ,nie wiem co zrobiłeś ale ich trener kazał mi cię trzymać z daleka od Iceflowers .Do prawdy nie wiem co zrobiłeś ,ale sądząc po tym zakazie nic dobrego .Powiedział Aarch
-Ale jak to .Odpowiedział Micro z mniejszym entuzjazmem .
-Widać ten anioł ma cię dość ,ale w sumie nie dziwię się jej gdybym był nią bewnie zrobiłbym tak samo .Zaśmiał się Mark.
-Dobra dzieciaki idziemy na kolację .Odpowiedział Aarch.
Kiedy Snow Kids wchodzą do jadalni przy stole czekają już zawodniczki Iceflowers ,Micro Ice zajmuje miejsce naprzeciw Sefony ,lecz gdy zauważa to jej ojciec postanawia mieć go na oku i siada koło niej. W tym czasie D’Jok dolatuje na Sholie i udaje się w stronę akademii Piratsów. Podczas drogi zauważa go Stevens .
-D’Jok. Zawołał Stevens.
D’Jok odwrócił się do tyłu i ujrzał Stevensa. –O cześć .Odpowiedział.
-Co ty tu robisz ? Zapytał Stevens.
-Przyjechałem do Nikol .Odpowiedział.
-Przecież Sonny zabronił ci tu przyjeżdżać sam słyszałem jak rozmawiał z tobą .
-Wiem ,ale  nie mogłem tak siedzieć bez czynnie na Akilianie .Powiedział D’Jok
-Posłuchaj jak zobaczy cię tu Sonny to na pewno od razu cię wyśle na Akilian , ja na chwilę postaram się go odciągną od jej pokoju a ty wejdziesz .Zaproponował Stevens.
Stevens i D’Jok podchodzą pod akademię Puratsów lecz zauważa ich Corso ,który zaprowadza D’Joka do ojca ,który robi mu awanturę ,że tu przyjechał . Po chwili jednak rozumie syna i pozwala mu zostać tutaj .W tym czasie podczas kolacji w akademii Snow Kids .Micro Ice Ciągle wpatrywał się w Sefonę ,nie był zdolny  do zjedzenia czego kolwiek  ,koło niego usiadł Mark i Thran ,którzy nabijali się z Micro.
-Widzę micro ,że jej tatuś wręcz cię uwielbia sadząc po jego wzroku .Powiedział Mark
-Dokładnie .Zaśmiał się Thran.
-Bardzo śmieszne ,ale mam plan .Odpowiedział Micro
-Zawsze gdy mówisz ,ze masz plan to okazuje się ,że to klapa .Odpowiada Thran.
-Tym razem będzie inaczej zobaczycie. Odpowiada Micro Ice-A wy mi w tym pomożecie .
-My ?! Odpowiedzieli równo oboje.
-Tak wy .Oznajmia Micro Ice.
-Ale jeśli komuś się coś stanie nas w to nie mieszaj  chcemy trochę pożyć a nie zginąć z rak ich trenera ,którego już sam wzrok zabija człowieka. Oznajmia Thran
-Przestańcie nie jest taki zły , może wam się wydaje .Powiedział Micro ledwo przełykając ślinę.
-Wcale .Odpowiedział Mark .
D’jok przyszedł do pokoju Nikol w ,którym leżała.
-D’Jok. Powiedziała Nikol w tej chwili było widać na jej twarzy uśmiech .
-Tak bardzo się martwiłem o ciebie .Powiedział D’Jok siadając przy niej i łapiąc ją za dłoń.
-Słyszałam ,że przegraliście mecz  Przykro mi .Powiedziała Nikol
-Mogliśmy wygrać ,ale to tylko głupi mecz towarzyszki . Dla mnie ty jesteś najważniejsza , gdybym cię stracił ,moje życie nie było by już takie same. Powiedział D’Jok
-Kocham cię. Powiedziała Nikol podnosząc się.
-Co z meczem z Wambas ? Macie już zawodnika ,który zagra za ciebie ?Zapytał.
-Nie ,z resztą chce w nim zagrać mam jeszcze 5 dni i do tego czasu najlepiej się poczuję ,a po drugie do gry nie używam ramienia.
-W sumie tak ,ale obiecaj ,że jeśli będzie nadal cię bolało to nie zagrasz .Spojrzał na nią
-Obiecuję . A co u drużyny ? Zapytała.
-U drużyny ? Hym.. wszystko dobrze codziennie treningi to normalne a i Micro Ice się zakochał .
-W kim ?
-W kapitance drużyny  Iceflowers.
-Co ? On nie wie ,że jej ojciec nie pozwala jej na kontakty szczególnie z chłopakami ? Przecież jak on ją z nim zobaczy to nie chce mówić co on zrobi. Mówi Nikol.
-A to już wyjaśnia dla czego patrzył się na Micro po meczu takim wzrokiem jakby chciał go co najmniej zabić. Odpowiedział D’Jok
W tej chwili zadzwonił telefon Nikoli , jednak nie odebrała go ,ponieważ dzwonił Sinedd.
-Nie odbierzesz ? Zapytał D’jok
-Nie to pomyłka dzwonił do mnie ktoś już z tego numeru sześć razy i już je odbieram .
-Pomyłka . A może jakiś twój wielbiciel ? Co? Spojrzał na nią D’Jok
-Pudło to dzwoniła jakaś kobieta .Zaśmiała się.
-Czyli nie muszę się czuć zazdrosny . Po czym ją pocałował.
W akademii Snow Kids po kolacji Micro Ice objaśnia swój plan Markowi,Ahito i Thranowi.
-Sądzę ,że to najgłupszy plan jaki kiedy kol wiek miałeś .Odpowiada Mark.
-Muszę wejść tym balkonem ,to jedyny sposób aby ten cały Odin mnie nie zobaczył .Odpowiada Micro.
-Choć spałem przez większość czasu kiedy mówiłeś to popieram Marka w 100 % .Odpowiada Ahito po czym znów zasnął.
-Zobaczycie ,że jeszcze będziecie mi gratulować tego planu .Powiedział zarozumiale Micro Ice.
-Z całą pewnością na pewno .Ale czy ty masz pewność ,że to jej pokuj ? Powiedział Thran.
-Tak widziałem jak wchodziła do niego dwa razy i raz wychodziła .Odpowiada Micro ice.
Micro Ice za pomocą kolegów dostaje się na balkon pokoju w ,którym według niego ma być Sefona . Jednak gdy wchodzi do pokoju okazuje ,się, że na niego czeka przykra niespodzianka.
-Kto tu jest .Wstaje Odin idąc w stronę lampy aby ją zapalić.
-Myszy . Odpowiada przerażony Micro ice.
-To znowu ty ! Odpowiada w złości Odin zapalając światło
-Niech mi pan nic nie robi proszę jestem tylko biednym lunatykiem .Pada na kolana.
-Lunatykiem? I Nagle ze swojego pokoju znalazłeś się na balkonie mojego pokoju .? Tak?
-Widzi pan jak lunatykuję to robię dziwne ,rzeczy .Ale jeśli pan pozwoli jak będę wychodzić to skorzystam z drzwi.. Odpowiada Micro Ice.
-Ależ oczywiście skorzystasz z drzwi ,bo zaprowadzę cię do trenera. I ma z Toba coś zrobić zamknąć w jakiejś piwnicy czy coś ,jak nie to sam to zrobię obiecuję ci chłopacze. Powiedział Odin wyprowadzając micro Ice z pokoju.
Aarch  i Clam ,którzy byli w  gabinecie trenera byli zaskoczeni zachowaniem Micro Ice  . Aarch jednak nie zamknął go w piwnicy jak o to prosił go Odin , lecz obiecał ,że nie spuści z niego oka.
Następnego dnia rano Micro Ice udaje się do Sali gdzie była cała jego drużyna prócz D’Joka ,który jeszcze nie wrócił. Drużyna przerwała oglądanie wiadomości arcadia .
-No ,no kto tu przyszedł nasz lunatyk. Zadrwił sobie Mark .
- Miałeś rację twój plan był genialny .Śmieje się Thran .
-Dacie już spokój ? Od śniadania w kółko gadacie o tym samym jakbyście nie mieli nic innego do roboty. Odpowiada Micro Ice
-Bo nie mamy .Mówi Mark.
W tej chwil cichną śmiechy  w Sali na widok Aarch ,który dowiedział się ,że D’joka wcale nie  ma na Akilianie ,gdyż zadzwonił do Mai.
-No dobra czy ktoś z was powie mi gdzie jest D’Jok ?Wiem ,ze nie ma go u Mai ,dzwoniłem do niej ,kiedy  nie odbierał swojego telefonu. Micro Ice mieszkacie w jednym pokoju ,może ci powiedział ,gdzie poszedł. Zapytał Aarch
-Nie mam zielonego pojęcie gdzie on jest. Odpowiada Micro ice.
-Micro Ice wiem,że kłamiesz jesteście przyjaciółmi a ja jestem waszym trenerem i mam prawo wiedzieć co dzieje się z moim zawodnikiem .Zrozumiałeś? Spojrzał na Micro.
-Już dobrze no . D’Jok jest na archipelagu Sholie.Odpowiada Micro Ice
-Na Sholie  . Od kiedy o tym wiesz ?
-Od wczoraj trenerze .
-I dopiero teraz mi o tym mówisz ? Wiesz jakie to niebezpieczne.
-Obiecałem mu ,że nikomu nie powiem .
-Posłuchajcie dziś trening będzie później niż zwykle ,do tego czasu ,macie wolne.Aarch wyszedł z sali.
W tym czasie na Archipelagu Sholie.Nikol dzwoni do Sinedd’a korzystając z okazji ,że D’Jok  poszedł porozmawiać z ojcem.
-O to ty .Odbiera Sinedd –Czemu nie odbierałaś wczoraj ?
-Nie mogłam D’Jok jest u mnie.Odpowiada Nikol
-A on tam niby co robi ?
-Przyleciał do mnie .- Co chciałeś ,że dzwoniłeś do mnie.?Pyta Nikol
-Za dwa tygodnie gramy mecz towarzyski z Snow Kids ,trener chce abyś była na kilku treningach ale tego musisz przylecieć na Shadows
-Na Shadows ?
-Tak . A i do tego czasu masz już nie być z D’Jokiem . Zrozumiałaś ?
-Tak .Po czym, się rozłączyła.
Micro Ice miał już dość wyśmiewania się z niego dla tego postanowił wyjść na spacer . kiedy szedł na korytarzu spotyka Mei .
-Micro Ice zaczekaj .Zawołała Mei
-Co teraz ty będziesz się ze mnie śmiać ?Jak tak to nie mamy o czym gadać.
-Nie .Odpowiedziała
-A więc co chcesz ?Zapytał
-Sądzę ,że nimi nie powinieneś się przejmować sądzę ,że oni gdyby byli na twoim miejscu zrobili by tak samo .
-Może .
-Za miesiąc zaczyna się puchar wtedy będziesz miał większe szanse na zdobycie serca Sefony,Stadion Genesis jest większy niż Akilian i łatwiej będzie wam się spotkać.
-Tak myślisz .Spojrzał na Mei.
-Tak . Zdaje mi się ,ze Sefona podczas śniadania patrzyła się cały czas na ciebie i była smutna .
-Pewnie dla tego ,że myśli ,że jestem jakimś idiotą. Dobra idę
-Jeżeli chcesz pogadać to do mnie Możesz zawsze przyjść .
-Dzięki Mei. Po czym udał się w stronę wyjścia z akademii.
Micro ice udał się na wzgórze z ,którego widoczna była akademia oraz stadion. Micro Ice ,również nie zauważył ,że za nim szła Sefona.
-Micro Ice .Tak ?Micro Ice usłyszał głos za siebie.
-Tak chcesz pewnie autograf? Powiedział nie odwracając się do tyłu.
-Nie ,ale chciałabym przeprosić cię za mojego ojca.Odpowiadziała Sefona
-Sefona?Micro wstał i odwrócił się w tył.
- Mam nadzieję ,że na mnie się nie gniewasz za to w szatni ? Spojrzała na niego.
-Nie ,nie mógłbym .Odpowiada.
-To dobrze .Jesteś naprawdę odważny a zarazem zabawny . Podeszła bliżej niego Sefona.
-Nie udawaj wyszedłem na totalnego idiotę .
-Wcale nie ,zaimponowałeś mi tym .Powiedziała Sefona. –Dziś wracamy na Azgard nie wiem czy się zobaczymy ,być może dopiero na Genesis.Po czym udała się w stronę statku, gdzie czekała na nią drużyna.